19 kwietnia 1943 roku rozpoczęło się powstanie w warszawskim getcie, 1 sierpnia 1944 roku powstanie warszawskie. Wspominając te dramatyczne i tragiczne wydarzenia, warto się zastanowić, co je łączy (czasem niestety również dzieli) i szukać w nich dróg do budowania partnerskich, przyjacielskich relacji pomiędzy narodami, które przez stulecia tworzyły wspólnotę państwową i dla których ziemie nad Wisłą, Niemnem i Dnieprem stały się wspólną ojczyzną.
Wszyscy jej mieszkańcy byli obywatelami Rzeczypospolitej, wszyscy budowali jej potęgę gospodarczą, militarną i polityczną. W II Rzeczypospolitej pomiędzy diasporą żydowską i różnymi środowiskami polskimi narastało wiele napięć, a nawet wrogości, ale czas wojny często je łagodził, a nawet przekształcał w bardzo realną współpracę i pomoc opartą na chrześcijańskiej miłości do bliźniego (przykład rodziny Ulmów i postawa Zofii Kossak-Szczuckiej są najlepszym potwierdzeniem tej opinii). Co więc łączyło i nadal powinno łączyć nasze dwa powstania?
Po pierwsze oba były wyrazem niezgody na niemieckie barbarzyństwo i okrucieństwo prowadzące do eksterminacji narodu żydowskiego, a dalszej perspektywie polskiego. Po drugie w obu żołnierze wyróżniali się wyjątkowym bohaterstwem i determinacją (w wypadku powstania w getcie było to tym bardziej widoczne w sytuacji, gdy walka z góry była skazana na przegraną i ci którzy ją podjęli chcieli jedynie godnie umrzeć jako ludzie wolni). Po trzecie uczestniczyła w nich ludność cywilna płacąc za to własnym życiem. I wreszcie, z punktu wzajemnego pojednania, sprawa najważniejsza. W obu powstaniach, nawiązując do wielowiekowej tradycji (patrz p. Berek Joselewicz, mickiewiczowski Jankiel, żołnierze żydowskiego pochodzenia w polskich Legionach i w bitwie o Monte Cassino oraz zamordowani w Katyniu oficerowie września 1939 roku) Polacy i Żydzi niejednokrotnie walczyli wspólnie; m. in. w powstaniu w getcie udział brał oddział polski pod dowództwem Henryka Iwańskiego „Bystrego” i Władysława Żarskiego „Zajdlera”, a Armia Krajowa dostarczała walczącym powstańcom broń i podejmowała kilkakrotnie próby rozbicia muru Getta, a w powstaniu warszawskim walczył żydowski oddział pod dowództwem Icchaka Cukiermana.
W świetle przypomnianej wspólnej walki z niemieckim ludobójstwem powstaje pytanie: co po latach te dwa narody dzieli? Według mnie: fałszywa pamięć historyczna, źli i głupi ludzie (często „wybitni” intelektualiści) oraz geopolityka. Czas te miazmaty odrzucić, czas szukać wzajemnego zrozumienia. Początek nowego otwarcia przedstawiam poniżej.
Co roku 19 kwietnia, dla przypomnienia powstania w getcie, przypinamy do ubrania żółty żonkil, a 1 sierpnia, jako symbol patriotyzmu, biało czerwoną rozetkę. Proponuję oba te symbole połączyć i wpisać w żółty żonkil biało czerwoną rozetkę, a w sierpniową rozetkę żółty żonkil. Pokażemy w ten sposób, że powstanie w getcie i powstanie warszawskie były wspólną walką o ludzką godność i prawo każdego człowieka do decydowania o własnym życiu. Polacy i Żydzi zawsze te wartości cenili i o tym nie wolno nam nigdy zapomnieć.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/historia/758144-dwa-powstania
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.