Jaki los czeka muzealną perłę sztandar 68 Pułku Piechoty, który walczył w okolicach Sochaczewa w czasie bitwy nad Bzurą. Odnaleziony w ubiegłym roku sztandar wymaga gruntownej renowacji, by można było go pokazać zwiedzającym. Niestety resort kultury i dziedzictwa narodowego pieniędzy nie chce dać, nawet z rezerwy muzealnej. „Niestety dostaliśmy odpowiedź, że nasz wniosek się nie zakwalifikował. Żadnych innych informacji nie otrzymaliśmy” - powiedział Telewizji wPolsce24 Radosław Jarosiński dyrektor Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. Minister Marta Cienkowska ma za to pieniądze na finansowanie wulgarnych „wczynów” Jasia Kapeli.
Sztandar 68 Pułku Piechoty jest obiektem o unikatowym charakterze historycznym i niezwykłym symbolem. We wrześniu 1939 roku przy tym sztandarze walczyli i ginęli pod Sochaczewem młodzi żołnierze z tej jednostki. Później pułk w bardzo okrojonym składzie dotarł do Warszawy. Wiele grobów tych żołnierzy jest właśnie na ziemi sochaczewskiej.
Sztandar został znaleziony w marcu ubiegłego roku przez Sochaczewską Grupę odkrywców Historii i kazał się od razu sensacją. Jest sztandarem wrześniowym zdeponowanym przez żołnierzy 68 Pułku Piechoty, którzy walczyli na terenie ziemi sochaczewskiej. Przy bardzo okrojonym stanie personalnym dotarli do Warszawy. Ziemia sochaczewska była miejscem gdzie ten pułk się wykrwawiał
— powiedział Telewizji wPolsce24 Radosław Jarosiński dyrektor Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. Na epopeję żołnierza wrześniowego nałożyła się kolejna, braci Popielarków, którzy ukrywali sztandar przez wojnę, a później zginęli w czasie Powstania Warszawskiego. Za takie działanie Niemcy mogli surowo ich ukarać.
Historia sztandaru nie zakończyła się na epopei wrześniowej, ponieważ wtórnego ukrycia na terenie swojego gospodarstwa dokonali bracia Marian i Henryk Popielarkowie, członkowie AK. To młodzi ludzie, którzy nie mogli potem wskazać miejsca ukrycia sztandaru, ponieważ zginęli podczas Powstania Warszawskiego. Historia dwóch płatów, chorągwi pułkowej, która się znalazła w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola bitwy nad Bzurą jest nośnikiem bardzo tragicznych momentów w naszej historii
— dodaje dyrektor Jarosiński.
Ministerstwo nie pomoże
Sztandar wręczył pułkowi osobiście prezydent Ignacy Mościcki. Po odkryciu sztandar trafił wpierw do Muzeum Wojska Polskiego, które dokonało wstępnej ratunkowej konserwacji. Ponieważ w zbiorach Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola bitwy nad Bzurą znajdował się już grot tego sztandaru oraz pułkowe pieczęcie, ostatecznie trafił on do Sochaczewa. Dziś znajduje się pod ciągłą opieką konserwatora, ale to zdecydowanie za mało, aby uchronić go przed zniszczeniem i przywrócić tej perle blask. Koszt profesjonalnej renowacji waha się dziś w granicach 100-300 tys. zł. Trzeba się także liczyć z kosztami o charakterze wystawienniczym. O pomoc z sfinansowaniu prac konserwatorskich i renowacyjnych muzeum zwróciło się do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Wzięliśmy udział w konkursie o przydział grantu na wspieranie działań muzealnych, ale nasz wniosek nie uzyskał odpowiedniej liczby punktów. Złożyliśmy zatem pismo odwoławcze starając się o rezerwę ministerialną na ten cel. Niestety dostaliśmy odpowiedź, że nasz wniosek się nie zakwalifikował. Żadnych innych informacji nie otrzymaliśmy
— relacjonuje dyrektor Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą.
Dyrekcja muzeum nie opuszcza jednak rąk i szuka pomocy u samorządów, które już deklarują chęć wsparcia projektu odnowienia i udostępnienia zwiedzającym tak cennej pamiątki kampanii wrześniowej. To m.in. burmistrz Wrześni Artur Mokracki i miasta Sochaczewa Daniel Janiak oraz wójt gminy Iłów Jan Kraśniewski.
Podsumowanie
68 Pułk Piechoty Wielkopolskiej w chwili wybuchu wojny wchodził w skład 17 Dywizji Piechoty armii „Poznań”, dowodzonej przez gen. Tadeusza Kutrzebę. Brał udział w bitwie nad Bzurą, która przeszła do historii, jako największa i najkrwawsza bitwa w kampanii wrześniowej 1939 r. Polskie siły zaatakowały maszerujących na Warszawę Niemców i związały ich bojem na kilkanaście dni. Bitwa rozegrała się w dniach 9-22 września, czyli w czasie kiedy do Polski 17 września ze Wschodu weszli Rosjanie. Polskie wojsko poniosło dotkliwe straty, gównie ze względu na dużo większe siły niemieckie i dominację w powietrzu Luftwaffe. Trudno jest zrozumieć dlaczego minister kultury Marta Cienkowska odmawia pomocy Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą w zakresie renowacji tak symbolicznego sztandaru. Jednocześnie pojawiają się w Polsce takie skandaliczne inicjatywy jak wystawa Muzeum Gdańska „Nasi chłopcy”. Minister Cienkowska ma za to pieniądze na finansowanie wulgarnych „wczynów” Jasia Kapeli.
Robert Knap/wPolsce24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/historia/757097-muzealna-perla-znad-bzury-bez-wsparcia-resortu-min-cienkowskiej
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.