Działalność publiczna niesie wiele zagrożeń. Łatwo jest w jej trakcie popaść w grzech pychy, nietolerancji, surowej oceny innych, a czasem także w grzech nadmiernej troski o własne dobra materialne. Do nielicznych polityków, którzy tych zagrożeń uniknęli należał Jan Olszewski.
Głęboki patriotyzm i autentyczna troska o dobro wspólne, to dwie cechy zdecydowanie wyróżniające śp. Premiera spośród polskich polityków drugiej połowy XX wieku.
Będzie Go brakowało, ale pamiętajmy słowa, które powiedział 4 czerwca 1992 r. podczas ostatniego przemówienia, w trakcie tzw. „nocnej zmiany ”, a dotyczące każdego z nas: Chciałbym (…) kiedy ten gmach opuszczę (…) wyjść na ulice tego miasta, wyjść i popatrzeć ludziom w oczy.
Przed laty Jan Kochanowski pisał: A jeśli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie.
Jestem przekonany, że Janowi Olszewskiemu dobry Bóg otworzył do nieba szeroki gościniec, na końcu którego czekają na Niego: Józef Piłsudski, Roman Dmowski, Ignacy Paderewski, Lech Kaczyński, Stefan Starzyński i tysiące tych, dla których słowo Polska było słowem świętym.
Wiersz o Janie Olszewskim
W drodze
pamięci Jana Olszewskiego
Szedł ulicami swojego miasta
wczoraj i dziś
w chwilach dobrych i złych
radosnych i smutnych
drogą którą szli
Chrobry, Sobieski, Jan Paweł II
ksiądz Popiełuszko i siostra Faustyna
a kiedy nadszedł czas
za Nim idziemy my
zapatrzeni zasłuchani
pełni pamięci która nie przemija
pełni Polski naszych marzeń i snów.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/historia/752622-wspomnienie-i-wiersz-o-sp-janie-olszewskim
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.