Instytut Strat Wojennych im. Jana Karskiego zaprezentował pierwszy numer półrocznika „Studia i Materiały Instytutu Strat Wojennych”. Periodyk będzie poświęcony stratom wyrządzonym Polsce przez ZSRR po 1939 r. - zarówno tym materialnym, jak i związanym m.in. z tożsamością. Jednocześnie w komunikacie ISW czytamy, że „władze Rzeczypospolitej wysyłają jasny sygnał, iż nadszedł najwyższy czas, aby upomnieć się o tę niesłusznie zapomnianą do niedawna część historii Polski i dokonać rozliczenia – nie tylko wobec Niemiec, lecz również wobec prawnych i politycznych spadkobierców ZSRS”. To dopiero ciekawe! Przypomnijmy więc, jak poprzednie władze Instytutu jasno wskazywały, że otwierane są prace nad raportem strat wojennych ze strony radzieckiej, a w 2023 roku odwołano z ISW współautorów raportu o reparacjach wojennych od Niemiec.
Wiceszef KPRP na konferencji ISW
W prezentacji pierwszego z zeszytów źródłowych, która odbyła się w siedzibie warszawskiego Muzeum Niepodległości, uczestniczyli m.in. zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jakub Stefaniak (PSL), dyrektor Instytutu Wojennych dr Bartosz Gondek oraz jeden z redaktorów periodyku dr hab. Damian Markowski z ISW.
Jak mówił zastępca szefa kancelarii premiera, prowadzone przez Instytut badania i tworzone na ich podstawie publikacje mają służyć temu, „żeby przyszłe pokolenia miały wiedzę - wiedzę rzetelną, wiedzę, która jest oparta na dokumentach, w miarę możliwości, ale także na podstawie świadectw osób, które jeszcze żyją”.
I to jest ostatni dzwonek, żeby to rozpocząć. Bo za chwilę już nie będzie z kim rozmawiać, nie będzie kogo pytać
— dodał. Choć nie sposób nie odnieść wrażenia, że polityk PSL sugerował, że wcześniej ISW nie zajmował się przekazywaniem rzetelnej wiedzy na ten temat, skoro mówił o „rozpoczęciu”?
Warto pamiętać, że straty niemieckie badamy jeszcze od czasu okupacji, od 80 ponad lat
— mówił dyrektor Instytutu. Jak dodał, straty sowieckie na przestrzeni lat były wielokrotnie fałszowane czy też niewykazywane, w związku z czym wymagają one znacznie więcej uwagi.
Jesteśmy na początku tej drogi
— stwierdził.
Gondek wyjaśnił, że Instytut pracuje nie tylko z archiwami polskimi, lecz także ukraińskimi i litewskimi.
Z archiwami rosyjskimi, jak wiemy, jest problem, bo w większości się pozamykały do tego stopnia, że nawet strony internetowe, które były jeszcze do niedawna otwarte, już w tej chwili są powyłączane lub mocno przetrzebione
— zaznaczył.
Co znajdzie się w kolejnych numerach?
Pierwszy tom periodyku - roboczo zatytułowany „przed katastrofą”, stanowi zbiór artykułów poświęconych m.in. likwidacji polskości na uniwersytecie we Lwowie, kolekcjom muzealnym południowo-wschodnich województw II RP czy budownictwu. W słowie wstępnym dyrektor ISW podkreślił, że w numerze poruszona została także kwestia „niesłusznie wciąż marginalizowanej kwestii utraconej tożsamości obywateli polskich, którzy (…) zmuszeni zostali do porzucenia swoich małych ojczyzn na dawnych Kresach i przesiedlenia setki kilometrów na Zachód”.
W kolejnym numerze, który planujemy na pierwsze półrocze tego roku, już te pierwsze liczby, te pierwsze podsumowania, oczywiście cząstkowe (…), będą się pojawiać
— zaznaczył w trakcie konferencji Gondek.
W numerze znalazły się artykuły dotyczące m.in. likwidacji polskich uniwersytetów we Lwowie i w Wilnie w 1939 roku i stanie posiadania formacji lądowych Wojska Polskiego na Kresach w przededniu II wojny światowej. Elektroniczna wersja półrocznika ma być dostępna na stronie internetowej ISW.
W grudniu podczas konferencji w Lublinie szef ISW mówił, że pracujących nad „Studiami i Materiałami Instytutu Strat Wojennych” będzie interesować okres od 17 września 1939 r. do lat 90. XX wieku, czyli symbolicznego opuszczenia Polski przez oddziały północnej grupy wojsk sowieckich.
„Jasny sygnał władz RP”?
Jednocześnie w komunikacie prasowym pojawia się ciekawa wzmianka, zahaczająca o bezpośrednią politykę.
Publikacja nowego czasopisma stanowi istotny element realizacji misji Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego. Jego funkcjonowanie przy Prezesie Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej stanowi wyraz jednoznacznej woli obecnego rządu w zakresie poznania strat materialnych i ludzkich wyrządzonych Polsce przez okupację sowiecką podczas wojny oraz w wyniku wieloletniej dominacji Związku Sowieckiego nad Polską w drugiej połowie XX wieku. Uznając zasadność istnienia i działalności Instytutu, władze Rzeczypospolitej wysyłają jasny sygnał, iż nadszedł najwyższy czas, aby upomnieć się o tę niesłusznie zapomnianą do niedawna część historii Polski i dokonać rozliczenia – nie tylko wobec Niemiec, lecz również wobec prawnych i politycznych spadkobierców ZSRS
— czytamy.
Jednakże problem w tym, że przecież premier Donald Tusk i jego koalicja… całkowicie poddali się w kwestii żądań reparacji od Niemiec, a jedyne co zaprezentował szef rządu, to haniebny pomysł, by to Polska wsparła polskie ofiary II wojny światowej.
Tak naprawdę to kontynuacja!
Przypomnijmy również, że we wrześniu 2023 roku poprzednie władze Instytutu (tuż przed odwołaniem w grudniu) jasno wskazywały, że otwierane są prace nad raportem strat wojennych ze strony radzieckiej!
Zbrodnie przeciw ludzkości nie podlegają przedawnieniu. Okupacja województw wschodnich II RP była zbrodnią przeciw ludzkości. Można liczyć na rozwiązania międzynarodowe, które pozwolą te zamrożone aktywa uwolnić. Należy starać się o odszkodowania dla Polski. To nie jest mrzonka. Jeżeli jest najeźdźca i giną ludzie, to zbrodniarz powinien za to zapłacić
— opowiadał wówczas portalowi wPolityce.pl ówczesny dyrektor Instytutu Strat Wojennych prof. Konrad Wnęk. Czyli tak naprawdę mowa o kontynuacji.
Odwołano współautorów raportu
Instytut Strat Wojennych im. Jana Karskiego został powołany zarządzeniem prezesa Rady Ministrów na początku grudnia 2021 r. Jego działalność skupia się na prowadzeniu badań naukowych i prac rozwojowych w dziedzinie nauk społecznych i humanistycznych „w zakresie strat wojennych zadanych Państwu Polskiemu i jego obywatelom w toku II wojny światowej (1939-1945) oraz długofalowych konsekwencjach tego konfliktu”. Bartosz Gondek kieruje instytucją od kwietnia 2025 r.
29 grudnia 2023 r. premier Donald Tusk odwołał wszystkich dotychczasowych członków Rady Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego. Większość z nich… przygotowywała raport o reparacjach wojennych od Niemiec! Samo odwołanie nastąpiło bez uzasadnienia.
Jak to więc było z tym „jasnym sygnałem władz Rzeczypospolitej”?
Adam Kacprzak/PAP/mat.prasowe/wPolityce.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/historia/751638-isw-o-stratach-ze-strony-zsrr-gdzie-wkradla-sie-polityka-tuska
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.