„Roman Dmowski pozostawił nam ponadczasowe dziedzictwo realizmu politycznego. O swojej polskości mówił nie tyle w kategoriach romantycznych porywów serca, ile obowiązków i świadomej, rozumnej identyfikacji ze wspólnotą narodu” - wskazał prezydent Karol Nawrocki w liście odczytanym podczas uroczystości przy grobie Romana Dmowskiego. Te odbyły się także w Drozdowie. Politycy Ruchu Narodowego oddali natomiast hołd Dmowskiemu pod jego pomnikiem w Warszawie.
W 87 rocznicę śmierci Romana Dmowskiego złożyłem dziś rano kwiaty w imieniu prezydenta Karola Nawrockiego na grobie jednego z architektów Niepodległej Polski
— poinformował Jan Kasprzyk, doradca prezydenta RP Karola Nawrockiego, który wziął udział w uroczystościach na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie.
List prezydenta
Podczas wydarzenia odczytany został list od prezydenta Karola Nawrockiego.
Pełna treść:
Szanowni Państwo, już sam początek tragicznego roku 1939 przyniósł smutną wiadomość. Oto 2 stycznia, tu, w Drozdowie, w dworku Lutosławskich, zmarł Roman Dmowski – jeden z ojców niepodległości, wybitny mąż stanu, przywódca i największy autorytet polskiego ruchu narodowego. Tamtego dnia odszedł autor dzieł, które po dziś dzień kształtują serca i umysły, budzą dumę z polskości oraz pragnienie służby suwerennej Rzeczypospolitej i narodowi polskiemu.
Myśl i działalność polityczna Romana Dmowskiego odcisnęły niezatarte piętno na polskiej historii najnowszej. Zwłaszcza dziejów odrodzenia wolnej Rzeczypospolitej po nocy zaborów nie sposób opowiedzieć bez wskazania na jego osobiste zaangażowanie oraz talenty. Był poliglotą, dyplomatą i strategiem politycznym, prezesem Polskiego Komitetu Narodowego, delegatem pełnomocnym na konferencję pokojową w Paryżu i sygnatariuszem traktatu wersalskiego. Także główna oś międzywojennych sporów o ustrojowy, ideowy i geograficzny kształt II Rzeczypospolitej to w istocie spór między Romanem Dmowskim a Józefem Piłsudskim – dwoma gigantami intelektu, woli i przywództwa. Różniło ich wiele, ale z pewnością łączyło pełne oddanie sprawie Polski niezawisłej, bezpiecznej, zasobnej i szanowanej – czego dowody dali podczas zmagań o odzyskanie niepodległości.
W kolejną rocznicę śmierci autora Myśli nowoczesnego Polaka towarzyszą mi dwie refleksje. Po pierwsze, Roman Dmowski pozostawił nam ponadczasowe dziedzictwo realizmu politycznego. O swojej polskości mówił nie tyle w kategoriach romantycznych porywów serca, ile obowiązków i świadomej, rozumnej identyfikacji ze wspólnotą narodu. Ten syn robotnika i właściciela firmy brukarskiej, biolog z wykształcenia, tytan pracy organizacyjnej wychodził z założenia, że Polacy – jak wszystkie inne nacje – w sposób naturalny powinni stawiać na pierwszym miejscu swój własny interes narodowy. Uważał także, że nawet największe, najszczytniejsze cele można osiągnąć dzięki żelaznej konsekwencji, idąc ku nim krokami niekoniecznie dużymi, ale za to starannie przemyślanymi – drogą może mniej spektakularną, lecz pewną i skuteczną. Tak pojmowany realizm pozostaje nieodzowny w kierowaniu sprawami naszego państwa. Szczególnie dzisiaj – gdy mierzymy się z wyjątkowymi zagrożeniami wewnętrznymi i zewnętrznymi – chłodny umysł powinien brać górę nad gorącym sercem.
Po drugie, z satysfakcją należy odnotować, że w podręcznikach historii dla szkół podstawowych i średnich jest dziś obecny Roman Dmowski – postać historyczna w pełni zasługująca na pomniki, na nazywanie jego imieniem ulic i placów. Na szczęście nie jest to już Roman Dmowski – na poły mityczny czarny charakter, przez dziesięciolecia wyklęty i pomniejszany w zbiorowej świadomości Polaków. Chociaż w przestrzeni publicznej wciąż pojawiają się wypowiedzi i opracowania, których jawnym celem jest nie obiektywne przedstawienie racji Dmowskiego lub nawet polemika z nimi, ale wręcz – na gruncie lewicowej, z ducha stalinowskiej cancel culture – unieważnienie jego osoby i dokonań.
Nie można jednak całkowicie lekceważyć napastliwej krytyki Dmowskiego abstrahującej od intelektualnych, społecznych, politycznych i gospodarczych realiów jego czasów. Popularyzacja rzetelnej, udokumentowanej wiedzy o nim i o Narodowej Demokracji – szczególnie z okresu, gdy miał na nią największy wpływ – to nie tylko walka z utrwalonymi zafałszowaniami, a wiec już pewna wartość sama w sobie. Jest to również okazja do pouczającej analizy pozytywnych i negatywnych zjawisk społecznych i politycznych, które powtarzają się aż po nasze czasy – w różnym sztafażu historycznym, z udziałem wciąż nowych pokoleń przyjaciół i nieprzyjaciół Polski.
Drodzy Państwo, dziękuję za dzisiejszą obecność w Drozdrowie i za hołd złożony jednemu z najwybitniejszych Polaków XX wieku. Ufam, że kolejne uroczystości i inicjatywy edukacyjne poświęcone Romanowi Dmowskiemu przybliżą Polakom biografię i dokonania człowieka, który pisał z przekonaniem: „Ludzie, którzy uważają sobie za główny punkt ambicji znać wszystkie najnowsze wynalazki i wszystkie najnowsze przejawy życia umysłowego ludzkości, wszystkie prądy i prądziki, wszelkich dziedzin modernizmy, którzy by każdą tego rodzaju nowość chcieli przeszczepić na nasz grunt, nie umieją i nie starają się wgłębić w to, co stanowi rdzeń dzisiejszego życia narodów, ani zastanowić się nad tym, o ile nowoczesnym jest ich własny naród w tym, co stanowi najważniejsze życia i myśli współczesnej podstawy”. Wieczną nagrodę racz mu dać, Panie!
Uroczystości w Drozdowie
W uroczystościach w Drozdrowie wziął udział natomiast m.in. Jacek Sasin, były minister aktywów państwowych, były wicepremier, poseł PiS.
W 87. rocznicę śmierci oddajemy hołd jednemu z Ojców Niepodległości - mężowi stanu, wybitnemu politykowi, przywódcy obozu narodowemu, znakomitemu publicyście i myślicielowi politycznemu, który wciąż inspiruje wielu polskich patriotów, wierzących w silną i suwerenną Polskę
— wskazał.
Gdy Józef Piłsudski orężem walczył o odzyskanie przez naszą Ojczyznę niepodległości, Roman Dmowski skutecznymi zabiegami dyplomatycznymi i twardym realizmem politycznym działał w tym samym kierunku - by polskie państwo odrodziło się po latach zaborów. Jego nieoceniony wkład w to dzieło, między innymi podczas wersalskiej konferencji pokojowej, na trwałe zapewnił mu miejsce w historii
— dodał.
Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie” - tą maksymą powinniśmy bezwzględnie kierować się w życiu publicznym
— podkreślił.
Dziś w Drozdowie z dumą uczestniczyłem w uroczystościach rocznicowych - z szacunku wobec Romana Dmowskiego i jego ideowego dziedzictwa
— podsumował.
Prezydenta Karola Nawrockiego reprezentował minister Jan Kasprzyk.
Plac na Rodrożu
Także pod pomnikiem Romana Dmowskiego na Placu na Rozdrożu odbyły się uroczyste obchody w 87. rocznicę śmierci Romana Dmowskiego. Udział w nich wzięli przedstawiciele Ruchu Narodowego.
Wraz z Piotrem Marianem Matuszem, Jakubem Hemperkiem i innymi działaczami mazowieckiego Ruchu Narodowego oddaliśmy hołd architektowi niepodległej Polski w rocznicę śmierci. Jego myśl pozostaje stałym punktem odniesienia w naszej pracy dla Polski
— przekazał w mediach społecznościowych Krzysztof Bosak, jeden z liderów Konfederacji, wicemarszałek Sejmu.
Podsumowanie
W rocznicę śmierci Romana Dmowskiego w Warszawie oraz w Drozdowie odbyły się uroczystości upamiętniające. Podczas jednej z nich odczytano list od prezydenta RP Karola Nawrockiego.
CZYTAJ TAKŻE:
Adrian Siwek/prezydent.pl/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/historia/749719-prezydent-dmowski-pozostawil-nam-ponadczasowe-dziedzictwo
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.