NSZZ „Solidarność”
ELŻBIETA ROMANOWSKA: Mieliśmy prawo do związkuELŻBIETA ROMANOWSKA: Mieliśmy prawo do związku. Powstanie NSZZ „SolidarnoŚć” w prokuraturze PRL (1980–1981) CZ. 1

Artykuł premium
DołączMimo że od początku utrudniano prokuratorom wstępowanie do „Solidarności”, znaleźli się tacy, których nie udało się zastraszyć.
Prokuratorzy byli pracownikami jak wszyscy inni. Zatrudnieni przez państwo. Z nominacji. Należeli do związku zawodowego NSZZ „Solidarność”, legalnie działającego w kraju.
Mieli do tego prawo. Zagwarantowane przez orzeczenia sądów Rzeczypospolitej, zapewnienia pierwszych sekretarzy i premierów, deklaracje międzynarodowe. Prawo regulujące pracę ich resortu nie zabraniało im wstępowania do związków ani nie określało ich wyborów. Tymczasem ktoś postawił nad związkiem znak, który przypominał kształtem miecz Damoklesa. Jak bezradni byli ludzie prawa zagrożeni przez bezprawie?
