Czyżby krwawy tyran rywalizował z premierem PRL Józefem Cyrankiewiczem o względy jego żony? Wiele na to wskazuje.
Aktorka, która olśniewała talentem i urodą potrafiła zdobywać serca różnych mężczyzn. Nic więc dziwnego, że jej urokowi uległ również sam Józef Stalin. Tym bardziej, że Nina Andrycz często towarzyszyła swojemu mężowi podczas jego wizyt w Moskwie. Mimo, że nie przepadała za służbowymi wyjazdami Cyrankiewicza, nie rezygnowała z wypraw na Kreml.
Jak informuje "Fakt", to właśnie tam artystka wpadła w oko Józefowi Stalinowi. Andrycz miała go oczarować nie tylko swoją urodą, ale przede wszystkim inteligencją i ogładą.
To właśnie w uznaniu tych zalet blisko 70-letni Stalin miał jej podarować drogie futro z norek. Andrycz jednak odrzuciła zaloty tyrana i podobno nigdy nie założyła podarunku.
Jeszcze bardziej zagadkowa była nagła ucieczka Andrycz z Moskwy, tuż przed uroczystym bankietem. Podobno ten fakt wzbudził przerażenie wśród politruków z Polski, ale wręcz niespotykaną (jak na niego) wyrozumiałością wykazał się Stalin.
Ona musi kochać to, czym się zajmuje -
stwierdził satrapa.
AM/"Fakt"
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/historia/56780-stalin-uwodzil-nine-andrycz
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.