Stalin uwodził Ninę Andrycz

Fot. Wikimedia Commons
Fot. Wikimedia Commons

Czyżby krwawy tyran rywalizował z premierem PRL Józefem Cyrankiewiczem o względy jego żony? Wiele na to wskazuje.

Aktorka, która olśniewała talentem i urodą potrafiła zdobywać serca różnych mężczyzn. Nic więc dziwnego, że jej urokowi uległ również sam Józef Stalin. Tym bardziej, że Nina Andrycz często towarzyszyła swojemu mężowi podczas jego wizyt w Moskwie. Mimo, że nie przepadała za służbowymi wyjazdami Cyrankiewicza, nie rezygnowała z wypraw na Kreml.

Jak informuje "Fakt", to właśnie tam artystka wpadła w oko Józefowi Stalinowi. Andrycz miała go oczarować nie tylko swoją urodą, ale przede wszystkim inteligencją i ogładą.

To właśnie w uznaniu tych zalet blisko 70-letni Stalin miał jej podarować drogie futro z norek. Andrycz jednak odrzuciła zaloty tyrana i podobno nigdy nie założyła podarunku.

Jeszcze bardziej zagadkowa była nagła ucieczka Andrycz z Moskwy, tuż przed uroczystym bankietem. Podobno ten fakt wzbudził przerażenie wśród politruków z Polski, ale wręcz niespotykaną (jak na niego) wyrozumiałością wykazał się Stalin.

Ona musi kochać to, czym się zajmuje -

stwierdził satrapa.

AM/"Fakt"

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych