Z kręgu opolskich historyków otrzymaliśmy dokument, który rzuca nowe światło na medialną awanturę wokół nominacji dra Tomasza Greniucha na stanowisko pełniącego obowiązki dyrektora Oddziału IPN we Wrocławiu.
Przypomnijmy: nominacja nastąpiła w początkach lutego, jednak kilka dni temu złożył on rezygnację.
Powodem była medialna presja związana z jego przynależnością w okresie młodości do środowisk ONR oraz pochodzące z tego okresu (choć wcześniej znane) zdjęcia przedstawiające Greniucha wykonującego gesty mogący być uznane za nazistowskie. Za te epizody wielokrotnie przepraszał i wskazywał, że były młodzieńczym pogubieniem.
W reakcji na te wydarzenia Kolegium IPN, organ nadzorczo-doradczy Instytutu, wystosowało komunikat w którym czytamy:
Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej z zadowoleniem przyjmuje decyzję prezesa IPN dr. Jarosława Szarka o przyjęciu rezygnacji pełniącego obowiązki dyrektora Oddziału IPN we Wrocławiu. Jednocześnie wyraża ubolewanie, że rozwiązanie to nastąpiło tak późno, a Kolegium nie zostało poproszone o opinię w procedurze nominacyjnej dr. Tomasza Greniucha na to stanowisko.
W związku z tym Kolegium domaga się, aby także nominacje na stanowiska pełniących obowiązki kierownicze osób w IPN były uprzednio przez Kolegium IPN opiniowane.

Zdaniem naszych informatorów z Opola sugestia zawarta w komunikacie jest jasna: gdyby Kolegium IPN dostało do zaopiniowania kandydaturę dra Greniucha na dyrektora Oddziału we Wrocławiu, sprawy potoczyłyby się inaczej.
Przeczy temu dokument, który nam przekazano.
To „Uchwała nr 1/20” Kolegium IPN z 14 stycznia 2020 roku
w sprawie opinii o przedstawionych przez Prezesa IPN kandydatach na stanowiska kierownicze.
Czytamy w nim:
Na wniosek Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Komisji (…) Kolegium IPN (…) przedstawia opinie w sprawie dr. Tomasz Greniucha na stanowisko naczelnika Delegatury OPN-KBZpNP w Opolu. Kolegium IPN pozytywnie opiniuje osoby wymienione.
Jak podkreślają nasi informatorzy, świadczy to o tym, że jeszcze w styczniu 2020 roku, dysponując tą samą wiedzą, którą mamy dzisiaj, Kolegium uznało Greniucha za godnego pełnienia funkcji naczelnika Delegatury w Opolu (wcześniej był przez rok pełniącym obowiązki). Ale już w lutym 2021 roku Kolegium sugeruje, że w przypadku nominacji na pełniącego obowiązki Oddziału we Wrocławiu byłoby tej kandydaturze przeciwne i z zadowoleniem przyjmuje jego dymisję.

Co po drodze, w ciągu roku, się zmieniło?
Wyłącznie skala medialnej nagonki. Błędy młodości były znane, nic nowego się nie pojawiło w tym obszarze
— mówią nasi informatorzy.
Podkreślają, że Uchwała jest dowodem iż sprawność dra Greniucha, jego sukcesy w pracy oraz zdolność do pełnienia funkcji kierowniczych mimo kontrowersji z młodości, nie budziły nigdy wątpliwości wśród wszystkich osób nadzorujących pracę IPN.
Bronisław Wildstein, pisarz, działacz opozycji antykomunistycznej, Członek Kolegium IPN, ocenia to jednak inaczej:
W styczniu nie mieliśmy wiedzy pełnej o przeszłości Tomasza Greniucha. Gdybyśmy ją wtedy mieli, nie zaopiniowalibyśmy jego kandydatury do Opola pozytywnie
— mówi portalowi wPolityce.pl.
wu-ka
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/historia/540549-greniuch-byl-zaskoczeniem-dla-kolegium-ipn-niekoniecznie