Lata 70. były dobrym okresem dla polskiej piłki nożnej zarówno klubowej, jak i reprezentacyjnej. Największymi sukcesami były oczywiście złoty medal olimpijski w 1972 r. i brązowy medal mistrzostw świata w 1974 r. Towarzyszył temu wzrost zainteresowania naszymi piłkarzami ze strony zachodnich klubów. Nic zatem dziwnego, że interesował się nimi też peerelowski aparat bezpieczeństwa. I tak Wojskowa Służba Wewnętrzna „ochraniająca” m.in. Centralny Wojskowy Klub Sportowy Legia Warszawa bliżej zajęła się jego trzema graczami: Robertem Gadochą (sprawa „Piłat”), Kazimierzem Deyną (rozpracowanie „Mundzio”) i Lesławem Ćmikiewiczem. Paradoksalnie mniej wiadomo o działaniach Służby Bezpieczeństwa wobec piłkarzy, tych grających poza pionem wojskowym. Wyjątkiem jest tu zainteresowanie osobą Henryka Kasperczaka.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/historia/510561-sb-na-tropie-henryka-kasperczaka