Z powodów oczywistych dużo mówimy dzisiaj o bohaterstwie, honorze i wierności ideałom. Także o zdradzie, donosicielach i ich ofiarach. Można mieć tego dosyć. Prawda wyłaniająca się z teczek jest okrutna. Przykro patrzeć, jak całkiem rozsądni ludzie kompromitują się idąc w zaparte i broniąc swojego „bohatera”. Nie wymieniam imienia (i tak wiadomo, o kogo chodzi), bo uważam, że dzisiaj wspomnienie należy się komu innemu. Ludziom, których nazwiska nie mówią wiele większości Polaków.
CZYTAJ TAKŻE: Polacy pobiegli „Tropem Wilczym”. ZOBACZ ZDJĘCIA z warszawskiej edycji „Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych”
Dzięki fundacji Wolność i Demokracja po raz kolejny miałem dzisiaj okazję wziąć udział w imprezie, która ma na celu pracę od podstaw. „Tropem Wilczym” to przecież nie tylko biegi, chociaż rywalizacja sportowa jest elementem nieodłącznym takich zawodów. To przede wszystkim edukacja, pomysł na to, jak wtłoczyć historię i dumę z nieznanych bohaterów do może nieco jeszcze oziębłych serc. Ostatnie lata sprawiły, że termin „Żołnierze Wyklęci” nie powoduje już tylko nagłego wytrzeszczu oczu. Łupaszka, Zapora czy Inka to bohaterowie, których raczej znamy. Ale co z innymi?
Kiedy odbierałem pakiet startowy, nie wiedziałem jeszcze, jaka trafi mi się koszulka. Dostałem t-shirt z podobizną Stefanii Firkowskiej ps. Feluś. Przyznajcie się, tak z ręką na sercu, ilu z Was o niej wcześniej słyszało? Ja nie słyszałem, tym bardziej się ucieszyłem. Więcej o „mojej” bohaterce można przeczytać TUTAJ.
W tym roku przygotowano 10 wzorów koszulek. Proszę tego nie traktować jako gadżeciarstwo. To bardzo inteligentna forma nauki. Idę o zakład, że każdy, kto Wyklętego ze swojej koszulki nie znał, natychmiast tę lukę nadrobił. Gratuluję pomysłu! W kolejnych latach czekam na więcej. Tymczasem na profilu FB tropemwilczym.pl możecie znaleźć awatary z Niezłomnymi. Może warto, choć na te dni, gdy obchodzimy Narodowe Święto Żołnierzy Wyklętych zmieć zdjęcie na swoim profilu? I przy okazji dowiedzieć się coś o postaci, by gest nie był pusty?
Podsumowując, serce rośnie, gdy widać taką gromadę uśmiechniętych ludzi, którzy oddają cześć prawdziwym bohaterom, co do których nie musimy się zastanawiać, czy komuś szkodzili, czy nie. To wiemy. Nie donosili, nie kolaborowali. Walczyli za Polskę, oddali za nią życie. Chwała Bohaterom!
P.S. W ramach tegorocznego projektu zainicjowana została akcja zbierania podpisów pod apelem do Prezydenta Andrzeja Dudy, o odebranie Orderów Virtuti Militari pięciu zabójcom mjr Mariana Bernaciaka, ps. „Orlik” oraz o dokonanie weryfikacji wszystkich komunistycznych nadań tego najwyższego polskiego orderu bojowego.
TY TAKŻE MOŻE PODPISAĆ PETYCJĘ DO PREZYDENTA ANDRZEJA DUDY TUTAJ.
A w najbliższym numerze tygodnika „wSieci” polecam serdecznie 36-stronicowy dodatek poświęcony Żołnierzom Niezłomnym. SZCZEGÓŁY TUTAJ
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/historia/283361-uczcilismy-prawdziwych-bohaterow-ich-nie-trzeba-bronic-przed-teczkami-bieg-tropem-wilczym-to-doskonala-odtrutka-na-zaklamana-rzeczywistosc-iii-rp
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.