Niezwykle wstrząsające fotografie ofiar rzezi wołyńskiej zostaną wykorzystane w filmie „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego. Jednak ze względu na ogromną brutalność kadrów wykonanych przez Wojciecha Iwulskiego, żołnierza AK, wciąż trwają konsultacje jak je zamieścić.

W posiadaniu 30 zdjęć autorstwa Wojciecha Iwulskiego jest Gminny Ośrodek Kultury w Bełżcu. Reżyser początkowo chciał je „ożywić” pokazując, co wydarzyło się przed śmiercią osób ukazanych na fotografiach – informuje „Dziennik Wschodni”.

Ale między innymi ze względu na ogromną brutalność tych kadrów odeszliśmy od tego pomysłu

— tłumaczy Feliks Pastusiak, producent.

Być może fotogramy zostaną wykorzystane na etapie montażu i zostaną wplecione w sceny filmu. Decyzja czy tak się stanie zapadnie najprawdopodobniej na przełomie października i listopada

— wyjaśnia producent i podkreśla, że o fotografiach dowiedzieli się podczas poszukiwań materiałów archiwalnych i historycznych na temat zbrodni wołyńskiej w lubelskim oddziale IPN.

Okazało się, że tego typu zdjęcia są prawdziwymi unikatami. Dlatego postanowiliśmy je wykorzystać

— dodaje producent.

Autor zdjęć w czasie II wojny światowej prowadził w Bełżcu na rozkaz AK, zakład fotograficzny. Iwulski nie tylko fotografował, ale także kopiował zdjęcia, które do wywołania przynosili mu Niemcy. Po śmierci fotografa w 1990 r. jego syn, Jacek Iwulski odnalazł wiele zdjęć ojca. Wśród nich fotografie zamordowanych przez bandy UPA.

mmil/ dziennikwschodni.pl


Książka, którą trzeba przeczytać! „Wołyń we krwi 1943”

Historia Rzezi Wołyńskiej – zbrodni ludobójstwa, która pochłonęła 70 tys. Polaków, głównie kobiet i dzieci.