Szanowna redakcjo!

W dniu 5 lipca br. na Waszym portalu ukazał się artykuł dotyczący 69. rocznicy pogromu w Kielcach z dnia 4 lipca 1946 roku.

CZYTAJ TEŻ: W Kielcach upamiętniono ofiary pogromu sprzed 69 lat

Kielczanie od lat protestują przeciwko obciążaniu ich winą za inspirację i udział w pogromie, który według środowisk żydowskich i Stowarzyszenia im. Jana Karskiego w Kielcach, był przejawem polskiego antysemityzmu. Prezes cytowanego Stowarzyszenia zapraszał do Kielc Jana Tomasza Grossa, Adama Michnika, Alinę Całą itd, itp., których przekaz sprowadza się do wykazania udziału Polaków w Holokauście, wręcz sprzyjaniu polityce Hitlera w sprawie eksterminacji Żydów.

Są to poglądy niesprawiedliwe, krzywdzące, wykluczające możliwość rzetelnego dialogu, dążenia do prawdy o relacjach polsko-żydowskich i pojednania. Badania historyków zajmujących się pogromem w Kielcach wskazują jednoznacznie, że był on zorganizowaną akcją NKWD, z którą mieszkańcy Kielc nie mieli nic wspólnego. Tym bardziej dziwi wymowa Waszego artykułu jakby żywcem przepisanego z Gazety Wyborczej! Pan Bogdan Białek (który zakładał w Kielcach oddział Gazety Wyborczej), za pośrednictwem swoich gości, oskarża kielczan o antysemityzm, znieważa pamięć Żołnierzy Wyklętych ( słynna jest wypowiedź Jego gościa Marcina Zaremby z UW o bandytach z AK), których również pomawia o mordowanie żydów z powodów etnicznych. Prezydent Kielc przeprasza za Kielczan mordujących żydów w pogromie. W bieżącym roku młodzi kielczanie postanowili zaprotestować otwarcie przeciwko szkalowaniu historii Kielc.

Przed oficjalnymi obchodami rocznicy pogromu zorganizowanymi przez Stowarzyszenie im. Jana Karskiego, zorganizowali manifestację, w której w sposób spokojny i wyważony domagali się prawdy o faktycznych sprawcach mordu na Żydach z 4 lipca 1946 roku. Biorąc pod uwagę dotychczasową politykę poprawności stosowaną przez władze naszego miasta, był to ze strony młodych organizatorów marszu o prawdę, akt odwagi i determinacji. Takie właśnie postawy należy wspierać i propagować, czego zupełnie nie dopatrzyłam się w Waszym artykule.

Byłam świadkiem i uczestnikiem obchodów 69. rocznicy pogromu w Kielcach i zapewniam, że Wasza publikacja nie oddaje faktycznego przesłania i motywacji tych, którzy po blisko 70. latach od wydarzeń na Plantach w Kielcach domagają się ujawnienia prawdy o inspiratorach i wykonawcach mordu na ludności żydowskiej. Poniżej przesyłam relację z tej manifestacji. Domagam się od redakcji, w imię rzetelności dziennikarskiej, zamieszczenia mojego zdania przeciwnego łącznie z relacją z manifestacji młodych Kielczan.

Z wyrazami szacunku.

Małgorzata Sołtysiak.