Zakończył się pierwszy etap prac w starej siedzibie Urzędu Bezpieczeństwa w Płocku. Historycy IPN ustalili, że w piwnicach tego budynku mieściła się katownia. Badacze oprócz potwierdzenia autentyczności napisów na murach, dokonali także odkrycia bramy wjazdowej, która prowadziła na dziedziniec budynku.
Zakończyliśmy pierwszy etap prac. Odkryliśmy kompleks piwnic, w których odnaleźliśmy napisy na murach, nazwiska, daty, kalendarze. Odnaleźliśmy oryginalne drzwi do cel i karcer, w których przetrzymywano ludzi. Był nieduży, wręcz malutki, człowiek, który tam siedział musiał być skulony, żeby w ogóle móc się tam przebywać
— wyjaśnia Jacek Pawłowicz, prowadzący badania w Płocku, którego cytuje „Nasz Dziennik”.
Jednak najbardziej zaskakującym odkryciem jest jednak brama wjazdowa, która była zagruzowana. Prowadziła na dziedziniec budynku, który był wykorzystywany najpierw przez Gestapo, a potem NKWD.
Kolejnym etapem badań IPN będzie praca z georadarem, który pozwoli ustalić ewentualne miejsca pochówków na dziedzińcu budynku. Specjaliści będą także dalej przeszukiwać piwnice.
Na murach w płockiej katowni odkryto nazwiska osób, które były tam przetrzymywane m.in. Eugeniusz Nowak, Zanecka, a także znaki: „AK” i daty: 1945, 1946 i 1941.
IPN wciąż apeluje o kontakt i pomoc osób posiadających wiedzę na temat tego miejsca, szczególnie z lat 1941–1950, tj. z okresu, kiedy w piwnicach znajdował się areszt.
mmil/Nasz Dziennik
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/historia/245608-tajemnica-katowni-w-starej-siedzibie-plockiego-ub-coraz-blizej-wyjasnienia-historycy-odkryli-oryginalne-napisy-na-murach
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.