W hotelu Novotel Centrum odbyła się uroczystość wręczenia Nagrody im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego - wyróżnienia przyznawanego corocznie z okazji kolejnych edycji Kongresu Wielki Projekt wybitnym twórcom kultury.

CZYTAJ TAKŻE: Michał Lorenc dla wPolityce.pl: „Nagroda im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego to najważniejsza nagroda w moim życiu. Jest czymś niezwykłym!”. NASZ WYWIAD

Nagroda honoruje twórców zasłużonych dla kultury polskiej, niezależnej, rozwijającej się często wbrew ogólnym trendom i decydującej o budowaniu społeczeństwa obywatelskiego. Laureatom wręczana jest rzeźba autorstwa Teresy Murak „Lśnienie”, której kształt odnosi się do rombu płomiennego - figury występującej we wczesnej sztuce chrześcijańskiej.

Kapituła w składzie: Andrzej Gwiazda, Joanna Wnuk-Nazarowa, Zuzanna Kurtyka, sędzia Bogusław Nizieński, Jan Olszewski, prof. Zdzisław Krasnodębski oraz laureaci z lat ubiegłych: reżyser Lech Majewski i Jerzy Kalina już po raz piąty dokonała wyboru laureata tej honorowej Nagrody. W 2015 roku został nim Michał Lorenc - kompozytor muzyki filmowej i teatralnej.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

Uroczystość prowadziła sekretarz kapituły Maryna Miklaszewska, która mówiła o samej nagrodzie oraz o pisarzu śp. Marku Nowakowskim, któremu przyznano tę nagrodę w ubiegłym roku. Wyświetlono także fragment filmu „Errata do biografii”.

Prof. Zdzisław Krasnodębski odczytał protokół kapituły Nagrody, której przewodniczy, a sylwetkę tegorocznego laureata przedstawiła Joanna Wnuk Nazarowa.

Działalność, która wypełnia całe jego twórcze życie, dzięki której zyskał uznanie, podziw, rzesze fanów to pisanie muzyki filmowej. Nazwisko kompozytora Michała Lorenca pojawia się w 175 filmach fabularnych, dokumentalnych, w serialach telewizyjnych i spektaklach teatralnych. Współpracował m.in. z Jerzym Skolimowskim, Bobbym Rafelsonem, Janem Kidawą-Błońskim, Władysławem Pasikowskim, Maciejem Dejczerem, Antonim Krauze. Jest laureatem wielu nagród, w tym festiwali Camerimage, Polski Film Fabularny w Gdyni, „Prowincjonalia”. Otrzymał czeskiego Lwa i był autorem muzyki do hollywoodzkiego filmu „Krew i wino” zgłoszonej do Oskara. Wydana na CD ścieżka muzyczna do „Bandyty” Dejczera zyskała tytuł Platynowej Płyty. Michał Lorenc jest członkiem Europejskiej Akademii Filmowej.

W laudacji czytamy:

Nagroda im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest przyznawana twórcy sprawiedliwemu, prawemu, którego dzieła budują i utrwalają tożsamość Polaków. […] Michał Lorenc jest współczesnym trubadurem, który w swojej skromności – podobnie jak jego średniowieczni poprzednicy – twierdzi, iż nie wymyśla swoich swoich utworów, lecz odkrywa muzykę gdzieś istniejącą. […] Podobnie jak trubadurzy współtworzy dzieła poruszające najistotniejsze i najgłębsze ludzkie uczucia, których doświadczając kształtujemy swoją osobowość, rzeźbimy swoje życie. Miłość, przyjaźń, wierność, poświęcenie, stosunek człowieka do Boga, relacje społeczne… Filmy o tej najistotniejszej tematyce byłyby bez muzyki Lorenca niedopowiedziane, mniej zrozumiałe, nie tak poruszające. Dzięki niezwykle komunikatywnej mowie dźwięku, niezaprzeczalnemu pięknu, a zarazem szlachetnej prostocie, prawda obrazu dociera do nas szybciej i głębiej. Michał Lorenc to prawdziwy Europejczyk, lecz przede wszystkim gorący patriota uczestniczący świadomie w życiu narodu, świadomie włączający się w opisywanie najważniejszych momentów naszej najnowszej historii – tych tragicznych i tych radosnych.

Oprawę muzyczną Michała Lorenca miało widowisko w Hucie Warszawa „2 razy strajk”, w 30. rocznicę sierpnia 1980 roku, również film Antoniego Krauzego „Czarny czwartek”. Z muzyki do filmu „Jan Paweł II: Szukałem Was” powstało wspaniałe oratorium. Fragmenty muzyczne z filmu „Różyczka” towarzyszyły żałobie narodowej po najboleśniejszym wydarzeniu w ciągu ostatnich dziesięcioleci – tragedii smoleńskiej i w sercach wielu Polaków zrosły się z obrazem 96 twarzy naszych męczenników. Próbować towarzyszyć bólowi, próbować ból ukoić. Jeśli to w ogóle możliwe, to tylko muzyką wrażliwego, szlachetnego twórcy, jakim jest Michał Lorenc.

Słowa podziękowania skierował także reżyser Antoni Krauze, gdyż Michał Lorenc nie tylko skomponował muzykę do filmu „Czarny czwartek” o tragedii robotników w 1970 roku, w planach jest także praca nad ścieżką dźwiękową do najnowszego filmu Krauzego „Smoleńsk”, który jest w trakcie montażu.

Nagrodę - statuetkę „Lśnienie” wręczył laureatowi prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który powiedział:

**Serdecznie dziękuję Michałowi Lorencowi za to, co zrobił dla polskiej kultury, ale także za to, co robi dla nas – tych wszystkich, którzy chcą budowania silnej Polski, a silną Polskę buduje się w różnych sferach, przy czym na dłuższą metę ta sfera, którą pan reprezentuje – kultura jest rozstrzygająca, najważniejsza. Michał Lorenc, dziękując kapitule za przyznanie Nagrody im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego zaznaczył: To wielki honor dla mnie otrzymać tę nagrodę, Bardzo dziękuję za tą wspaniałą laudację, dziękuję za zaszczyt i honor, który mnie spotkał.

Przypomniał sytuację sprzed kilku lat, gdy pewne środowiska chciały wytoczyć mu proces o plagiat:

To co chciałem powiedzieć: to przypadek w moim życiu i przypadkowe użycie mojej muzyki z filmu „Różyczka” do ilustracji uroczystości pogrzebowych związanych z katastrofą w Smoleńsku. Ten utwór był wówczas grany we wszystkich stacjach i dostałem wiadomość z kręgu ZAiKS-u, że istnieje pokusa pewnych środowisk wytoczenia mi procesu o plagiat. Usłyszałem ten utwór z którego rzekomo plagiatowałem „Różyczkę” i napisałem do Wojciecha Kilara list i wysłałem obydwa utwory z prośbą o recenzję, czy to jest plagiat. Dostałem list od Wojciecha Kilara. Ten list zablokował dalsze działania dotyczące rzekomego plagiatu.

Michał Lorenc zacytował wspomniany list Wojciecha Kilara, laureata Nagrody im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z 2011 roku:

Drogi panie Michale. Ballada pana X i pański „Wyjazd z Polski” to dwa kompletnie różne utwory. Oba bardzo ładne, ale pochodzące z odmiennych muzycznie światów. Inna jest stylistyka, ekspresja, konstrukcja. Każdy z nich, to po prostu inna muzyka. Różnią się też w tak bardzo wielu mniej istotnych szczegółach, że kojarzenie ich, a już na pewno posądzanie którejkolwiek o plagiat byłoby co najmniej nieroztropne.

Na koniec tegoroczny laureat podkreślił:

Wielcy laureaci tej nagrody – i Jurek Kalina, który z nami jest i z którym miałem okazję współpracować, mój wielki kolega Lech Majewski - wyznaczają mi bardzo wysoką poprzeczkę swoim wspaniałym towarzystwem. Dziękuję bardzo!

Relacja na BLOGPRESS.pl. POLECAMY!