Michnik: "Zbyt często byliśmy więźniami narracji, stereotypu narzuconego przez sowiecką propagandę." I kto to mówi?

fot. TVP
fot. TVP

Tegoroczna rocznica oswobodzenia obozu w Auschwitz odbiła się politycznym echem na arenie międzynarodowej. Wszystko rozpoczęło się gdy Grzegorz Schetyna z jednym z wywiadów stwierdził, że jako pierwsi bramę Auschwitz przekraczali żołnierze ukraińscy.

W tych słowach nic złego nie widzi Adam Michnik:

Jeżeli ktoś upolitycznia w sposób bezczelny i brutalny tę rocznicę to Władimir Putin. Ja nie widzę upolitycznienia w stwierdzeniu Grzegorza Schetyny, który mówi, kto wyzwolił Oświęcim, jaka formacja Armii Czerwonej

— stwierdził na antenie TVP Info, gdzie był gościem Dominiki Wielowieyskiej (notabene swojej podwładnej).

W poprzednich latach zbyt często byliśmy więźniami narracji, stereotypu narzuconego przez sowiecką propagandę…

— mówił dziennikarz. To dość zaskakująca teza, szczególnie jeśli chodzi o naczelnego gazety, która entuzjastycznie podchodziła do „resetu” relacji polsko-rosyjskich po 10 kwietnia 2010 r…

Kiedy Putin dziś mówi o banderowcach to zakłamuje historię. (…) Oczywiście były formacje ukraińskie, które kolaborowały z Hitlerem, bo to prawdopodobnie były formacje rosyjskie, np. armia Dirlewangera, RONA. Czy to znaczy że Rosjanie po bohatersku nie walczyli z Hitlerem? Nie, to znaczy ze byli tacy i tacy. I ta cała narracja stalinowska polega na tym, że Ukraińcy mieli być symbolem kolaboracji, narodem zasługującym na pogardę. I ta narracja putinowska to przywracanie propagandy o faszyzmie

— tłumaczył.

Szkoda, że nie przeszkadza mu propaganda rosyjska, która rozlała się w niektórych z naszych mediów (i wciąż się tam utrzymuje) dotycząca katastrofy smoleńskiej. Co ciekawe, Michnik w swojej gazecie nieustannie ją powiela i podtrzymuje.

Skąd ta wściekłość rosyjska na Schetynę? On jednym zdaniem zakwestionował propagandę. Powiedział, że Ukraińcy wyzwalali Auschwitz, a więc mają powód do dumy

— dodał Michnik. Ciekawe, jak to ładnie wpasowuje się w naszą polską rzeczywistość. Atak na osoby, które kwestionują propagandę…

Nie znam ani jednego wystąpienia czy prezydenta Komorowskiego czy Tuska, Kopacz, Sikorskiego, gdzie by uderzano w dumę Rosjan. (…) Jeżeli ktoś krytykował Bieruta to nie uważałem że on uderza w moją polską dumę

— stwierdził dziennikarz. To akurat niedziwne, że trudno znaleźć wystąpienia wspomnianych polityków, gdzie by uderzano w dumę Rosjan. Oni zazwyczaj tę dumę z uśmiechem na ustach głaskali.

Michnik nie widzi nic złego w propozycji Bronisława Komorowskiego, aby uroczystości 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej miały miejsce na Westerplatte, a nie w Moskwie - ze względu na sytuację międzynarodową. Krytykuje tu opinię Janiny Paradowskiej, która mówi, że nie powinno się niepotrzebnie drażnić Putina.

Ona jest nadwrażliwa jeśli chodzi o delikatność rosyjskich uczuć. Rosjanie są różni, jest bardzo wielu Rosjan, którzy przyjmą zaproszenie od prezydenta Komorowskiego na Westerplatte, przyjadą i będą gratulowali tej decyzji. I to będą ci najlepsi z Rosjan, a nie ci którzy biją brawo Putinowi mordującemu Ukraińców w Ługańsku

— stwierdził.

Gdyby Putin nie manipulował historią to powinien powiedzieć, że Związek Sowiecki był wtedy sojusznikiem Hitlera i na wojnę napadł. Nie rozumiem czemu Janina Paradowska tym bardzo się tym przejmuje

— dodał.

Jednak nie potępia wyrażenia „polskie obozy”, nagminnie używanego w zagranicznej prasie. Michnik uważa reakcję MSZ za „histeryczną”

W moim przekonaniu tu nie chodzi o sformułowanie, że Polacy je zakładali, ale one były na terenie Polski. I w reakcji naszej na to ja widzę rodzaj pewnej histerii - jak się mówi „warszawskie getto”, to też się nie mówi że to warszawiacy. Sikorski i Komorowski histeryzują w tej sprawie. (…) Jeżeli to potępią językiem polskiego patriotyzmu i godności… Dobrze, że oni tak mówią, bo to były obozy nazistowskie! To że MSZ wysyła sformułowania to nie jest źle, nie przynosi szkody, ale nie powinniśmy histeryzować, bo to jest głupie

— ocenił. Dość to duży rozstrzał - w jednym zdaniu krytykuje wysyłanie sprzeciwów wobec tego wyrażenia, w drugim zwraca uwagę, że „dobrze, że tak mówią, bo to były obozy nazistowskie”.

Szkoda że tak ochoczo Putin chce bronić stereotypów dotyczących Ukraińców, a te utrwalane za granicą o „polskich obozach” mu nie przeszkadzają. A dobrze wiadomo, że niedaleka droga do tego jak świat może zapomnieć, że „polskie obozy” odnoszą się tylko do kwestii ich geograficznego położenia…

mc

———————————————————————————————————

Reporterskie śledztwo o zbrodniach Niemców i Sowietów na Polakach oraz grubej kresce dla oprawców w III RP:„Bestie 2”.Książka dostępna wSklepiku.pl. Polecamy!

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...