Polskie jesienie! Nowy numer "wSieci Historii” od czwartku w kioskach!

W edytorialu tego numeru miesięcznika prof. Jan Żaryn przypomina:

Po grudniu 1970 r. zarówno ekipy Gierka, jak i jego następców nie mogły – nawet jeśli by chciały – po raz kolejny szukać „syjonistów” we własnych szeregach, gdyż dawno już ich nie było. Przepędzili ich. Stąd dwie największe tragedie grudniowe, które spotkały Polaków: grudzień 1970 r., podczas których to zajść zginęło ponad 40 osób, oraz grudzień 1981 r. i cały okres lat 80., w których zginęło zapewne do 100 osób, zawdzięczamy sami sobie. To komuniści polskiego pochodzenia zabili współbraci, Polaków, którzy nie chcieli godzić się z długim trwaniem socjalizmu w Polsce.

W tym wydaniu o stanie wojennym piszą m.in. Sebastian Ligarski i Grzegorz Majchrzak, poruszając sprawę protestów w kopalniach i przypominając bojowników tych wydarzeń:

Mimo działań podejmowanych przez peerelowskie władze górnicy byli ważnym elementem solidarnościowej rewolucji. Po wprowadzeniu stanu wojennego to właśnie oni byli tymi związkowcami, których protest był najdłuższy i niestety najbardziej krwawy.

Reżyser i scenarzysta Antoni Krauze w wywiadzie miesiąca Stanisława Żaryna opowiada o swoim życiu w PRL i w stanie wojennym:

Do partii nigdy się nie zapisałem, choć Kuroń bardzo mnie do tego namawiał już po liceum. Mówił, że musimy wstąpić, bo jak się w partii znajdą ludzie uczciwi, to będzie ona lepsza. Ja tych wszystkich bredni już jednak nie przyjmowałem, choć dawałem się ponieść nadziei w czasach zmian.

Poza tym w numerze —

Wojciech Lada pisze o kobietach powstania listopadowego:

W męskim przebraniu zaciągały się do powstańczego wojska, samodzielnie formowały oddziały, prowadziły karkołomne szarże. O Emilii Plater zaczęły pisać żurnale całej Europy, pieśni o niej śpiewano i sztuki grano w teatrach francuskich. Kobiety powstania listopadowego.

Nieznane fakty w sprawie zamachu na Jana Pawła II po raz pierwszy przedstawia Andrzej Grajewski:

Kim był człowiek, który w 1981 r. pomagał Alemu Ağcy zorganizować zamach na papieża? Do dziś nie znamy wielu szczegółów biografii Siergieja Antonowa i jego powiązań z bułgarskim wywiadem.

Konsekwencje mordu na Gabrielu Narutowiczu porządkuje Paweł Skibiński w swojej „Interpretacji w perspektywie stulecia”:

Zbrodnia Niewiadomskiego była jednak tylko najbardziej spektakularnym przejawem erupcji przemocy politycznej. Wiemy z całą pewnością ze świadectw samych zwolenników marszałka, że ze swej strony środowiska piłsudczykowskie miały gotowe listy proskrypcyjne działaczy prawicy, którzy mieli zostać zlikwidowani jeszcze przed mordem Niewiadomskiego, a zamach stanu po morderstwie został powstrzymany przez Ignacego Daszynskiego, lidera PPS, a także gen. Władysława Sikorskiego, który szybko spacyfikował sytuację po 16 grudnia 1922 r.

W dziale Bitwa Miesiąca Maciej Maciejowski przedstawia obronę Jasnej Góry (18 listopada–27 grudnia 1655) jako czterdzieści dni, które wstrząsnęły Rzecząpospolitą:

W polskiej historiografii można dostrzec często bardzo poważne głosy umniejszające znaczenie obrony Jasnej Góry. Ale wydaje się, że istotę i znaczenie działań jej obrońców dobrze oddał przed stu laty Ludwik Kubala, gdy pisał: „Tu był rozum, przebiegłość, męstwo i prostota duszy, która w bezdrożach życia zawsze ową mało znaczną bo mało uczęszczaną scieżynę prawdy odnaleźć potrafi”.

Gorąco polecamy nowe wydanie „wSieci Historii”:

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...