Jak strajk 1980 widziany był oczami ówczesnej władzy?

14 sierpnia 1980 rozpoczyna się strajk w Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Próba jego storpedowania w sobotę 16 sierpnia zakończyła się fiaskiem. Mimo zakończenia protestu przez Lecha Wałęsę, przewodniczącego komitetu strajkowego po podpisaniu porozumienia robotnicy pozostali na terenie zakładu na apel kilku kobiet m.in. Anny Walentynowicz i Aliny Pienkowskiej. Rozpoczął się strajk solidarnościowy. Sytuacja, dzięki społecznej determinacji, definitywnie wymknęła się władcom PRL z rąk. Dopiero po kilkunastu miesiącach komunistyczna władza podjęła się zniszczenia ruchu, który narodził się w wyniku strajków, ale przygotowania do rozprawy z „Solidarnością” czyniła od razu.
15 sierpnia 1980 w południe władze blokują łączność Wybrzeża z resztą Polski.

Dzień później Minister Spraw Wewnętrznych Stanisław Kowalczyk powołuje sztab do kierowania operacją o kryptonimie „Lato ’80”, której celem ma być zapewnienie „bezpieczeństwa, ładu i porządku publicznego w kraju”.

Kierownikiem sztabu mianowany zostaje wiceminister gen. Bogusław Stachura (MO), jego zastępcami - płk Władysław Ciastoń (SB) i gen. Józef Beim (MO). Analogiczne sztaby powstały na szczeblu wojewódzkim. We wszystkich strukturach MSW wprowadzono stan podwyższonej gotowości, wstrzymano urlopy, skoszarowano jednostki ZOMO, nasilono działania operacyjne SB. 17 sierpnia 1980 r. władze podejmują próby przerwania strajku w stoczni, a jej dyrekcja przez megafony nakłania stoczniowców do podjęcia pracy, z helikoptera zrzucane są ulotki oczerniające przywódców strajku i wzywające do powrotu do pracy.

W poniedziałek 18 sierpnia wieczorem w Gdańsku zbiera się Plenum KW PZPR z udziałem przewodniczącego Rady Państwa Henryka Jabłońskiego, członka Biura Politycznego KC PZPR Stanisława Kani i wicepremiera Tadeusza Pyki. Padają wypowiedzi o anarchii i działaniu sił antysocjalistycznych. Dowódca Marynarki Wojennej adm. Ludwik Janczyszyn oznajmia, że wojsko nie uczyni niczego, co mogłoby zachwiać jego więź ze społeczeństwem.

Wicepremier Tadeusz Pyka nawiązuje kontakt z 17 delegacjami robotniczymi z pominięciem MKS. Do delegacji zakładów, które zgodziły się na pertraktacje, włączono przedstawicieli dyrekcji, partii i oficjalnych związków zawodowych. W prasie sowieckiej pojawia się pierwsza wzmianka o strajkach w Polsce. 20 sierpnia 1980 r. SB zatrzymuje kilkudziesięciu działaczy opozycji demokratycznej. Ich zwolnienia domagali się strajkujący, czyniąc je jednym z warunków podpisania porozumienia z komisją rządową.

21 sierpnia 1980 podczas Biura Politycznego KC PZPR. Edward Gierek odczytuje list od Leonida Breżniewa, w którym ten sowiecki przywódca wyraża zaniepokojenie rozwojem wydarzeń.

24 sierpnia 1980 Stanisław Kania przedstawia informację o sytuacji społeczno-politycznej w kraju. Ocenia, że w Gdyni i Gdańsku strajkuje około 130 tys. pracowników.

Plenum wypowiada się za prowadzeniem rozmów ze strajkującymi, ale pod presją Moskwy powołany zostaje sztab w składzie: późniejszy premier Józef Pińkowski, wicepremier Mieczysław Jagielski oraz gen. Wojciech Jaruzelski (MON) i gen. Mirosław Milewski (MSW). Sztab ma za zadanie przygotowanie planu zdławienia protestów robotniczych siłą.

Biuro Polityczne KC Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego powołuje specjalną komisję ds. Polski, której celem jest uważne śledzenie sytuacji kształtującej się w PRL na której czele stanął sowiecki ideolog Michaił Susłow, a jej skład uzupełnili szef KGB Jurij Andropow, minister spraw zagranicznych Andriej Gromyko i minister obrony Dmitrij Ustinow.

25 sierpnia 1980 r. zaczął się ferment w środowisku dziennikarzy ze środków masowego przekazu PRL. Przebywający w stoczni dziennikarze krajowi w specjalnym oświadczeniu zaprotestowali przeciwko fałszywemu obrazowi wydarzeń prezentowanemu w prasie i telewizji, a gdańska popołudniówka „Wieczór Wybrzeża” jako pierwsza „oficjalna” gazeta informuje o istnieniu gdańskiego MKS i 21 postulatach.

Sytuacja jednak ciągle była niepewna. Stanisław Kania już szykował się do objęcia sterów partii. Musiał jednak „wyciągnąć dywan” spod nóg Edwarda Gierka. W tym czasie Prymas ks. Stefan Kardynał Wyszyński opowiedział się za prawem rodaków do wypowiadania swych potrzeb. I przyjął członka Biura Politycznego KC PZPR Stanisława Kanię, który odpowiadał za nadzór polityczny nad SB, a 25 sierpnia 1980 r. w Klarysewie złożył wizytę I sekretarzowi KC PZPR Edwardowi Gierkowi, przestrzegając przed siłowym rozwiązaniem sporu. Sytuacja jest dramatyczna.

Tego dnia bowiem kierownik Sztabu MSW zarządza: Odwołać wszystkich funkcjonariuszy i pracowników resortu z urlopów wypoczynkowych i szkoleniowych. Wstrzymać  do odwołania urlopy wypoczynkowe i szkoleniowe, łącznie z urlopami zagranicznymi. Skoszarować Zmotoryzowane Oddziały Milicji Obywatelskiej i słuchaczy wszystkich szkół resortu. Podczas posiedzenia Sztabu MSW przy pomocy Komendy Głównej MO opracowuje się koncepcję blokady stoczni w Gdańsku. Biuro Polityczne KC PZPR rozpatruje możliwość zdobycia portów Północnego i w Świnoujściu. Wojciech Jaruzelski proponuje, aby bardziej ostro rozmawiać, nie tylko pertraktować, ale ostrzec, że „oni weszli na etap, który ich obciąża odpowiedzialnością za porządek publiczny”. Dzień później Władysław Kruczek, przewodniczący Centralnej Komisji Kontroli Partyjnej PZPR mówi: „Trzeba zastanowić się nad ogłoszeniem stanu wyjątkowego, zacząć bronić władzy”.

W końcu jednak 31 sierpnia o godz. 16.40 MKS w Gdańsku i Komisja Rządowa podpisują w Sali BHP Stoczni Gdańskiej porozumienie, na mocy którego powstają niezależne samorządne związki zawodowe.13 września 1980 na posiedzeniu Komitetu Obrony Kraju zapada decyzja o podjęciu przygotowań do wprowadzenia stanu wojennego.

Artur S. Górski

—————————————————————————-

Nieukarana zbrodnia może się powtórzyć!

Polecamy wSklepiku.pl książkę Tadeusza Płużańskiego „Lista oprawców”