Tak doświadczona i utytułowana aktorka, jak Krystyna Janda ma mało czasu na załatwianie różnych spraw. Być może dlatego nie zwróciła uwagi, że mandaty jej dorosłych pociech idą na... jej konto. Punktów karnych nazbierało się tyle, że aktorka straciła prawo jazdy!
Matczyna miłość nie zna granic. Niestety czasem może się odbić czkawką dla samej matki. Boleśnie przekonała się o tym Krystyna Janda.
Prawo do prowadzenia samochodu odebrano mi listownie, korzystałam z samochodu razem z moimi dwoma synami. Serce matki kazało płacić mandaty z fotoradarów bez drgnienia okiem i brania wszystkiego na siebie. Zapomniałam tylko liczyć punkty karne -
pisze na swoim blogu Janda.
Aktorka podjęła jednak wyzwanie i znowu przystąpiła do walki o kawałek plastiku, który uprawnia do pokonywania naszych pięknych polskich dróg i autostrad.
Zdałam, teoretyczny zdałam, praktyczny zdałam, przeszłam najpierw cudem testy psychologiczne -
relacjonuje legenda polskiego kina.
Okazuje się, że również i z takiej sytuacji można wyciągnąć odpowiednie wnioski.
Dumna z siebie i nauczona tą lekcją pokory, żeby nie płacić od razu i nie przyznawać się do niczego. Pisać - nie wiem kto prowadził mój samochód - tak mnie pouczyli bystrzejsi -
puentuje Krystyna Janda.
Jak to mówią, na naukę nigdy nie jest za późno.
gah/se.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gwiazdy/98599-stracila-prawo-jazdy-przez-synow
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.