Nie wiedziała w co się ubrać na Majdan

PAP/EPA
PAP/EPA

Magazyn modowy „Glamour” postanowił zaprezentować wydarzenia na Ukrainie ze swojej perspektywy. Jednak rozterki dziennikarki, która nie wiedziała w co się ubrać, idąc na Majdan, wywołały wielkie oburzenie wśród osób przejętych sytuacją za naszą wschodnią granicą.

Najnowszy artykuł ukraińskiej dziennikarki Olenki Marynyuk „Rewolucja nie ubiera się u Prady” wzbudził wiele kontrowersji. Czytelnicy pisma i internauci emocjonalnie zaangażowani w wydarzenia na Ukrainie od razu zbojkotowali publikację.

Już na początku Marynyuk dzieli się z czytelnikami swoimi wrażeniami z placu Niepodległości w Kijowie.

Oczywiście na początku zastanawiałam się, jak mam się ubrać, idąc na Majdan. Wiesz, takie typowe rozterki fashionistki –

pisze dziennikarka.

W dalszej części felietonu opowiada jakie trudności sprawiło jej rozdawanie kanapek zgromadzonym na placu rewolucjonistom.

Byłam dumna, że wreszcie mogę zrobić dla Majdanu coś pożytecznego, ale moja próżność podpowiadała mi, że roznoszenie kanapek to nie jest odpowiednie zajęcie dla dziennikarki modowej.

Wymowa tekstu nie spodobała się jednak czytelnikom magazynu. Zarzucają autorce i redakcji brak wyczucia i solidarności z ofiarami.

Redakcja magazynu wydała oświadczenie na Facebooku, w którym podkreśliła, że tekst został "przygotowany przed eskalacją konfliktu".

Te słowa nie przekonują jednak internautów. Podkreślają, że konflikt na Ukrainie trwa już od dawna, a w wyniku krwawych starć zginęło kilkadziesiąt osób.

lap

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych