Metaforycznie można skoczyć za kimś w ogień. Dosłownie można to zrobić za czymś. Tak właśnie zrobił pewien miłośnik gier komputerowych, który nie mógł pozwolić, aby spłonął jego ukochany Xbox.
Piątkowy poranek dla pewnego mężczyzny z Kansas nie zaczął się najlepiej. Zaraz po obudzeniu zorientował się, że w jego domu wybuchł pożar. Od razu wybiegł z domu i wezwał straż pożarną. Jednak zorientował się, że zostawił coś niezwykle cennego...
Bez zastanowienia wbiegł do płonącego domu po swoją konsolę do gier. W kłębach dymu wyniósł swoją zdobycz.
Trwa śledztwo w sprawie co było przyczyną pożaru. Ze wstępnych ustaleń wynika, że doszło do zwarcia w skrzynce z bezpiecznikami. Jeżeli podejrzenia się potwierdzą, mężczyzna może liczyć na 80 tys. dolarów odszkodowania. A za taką kwotę można kupić sporo nowych gier...
AC/abc15.com
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gwiazdy/93688-wbiegl-do-plonacego-domu-po-xboxa