Wróżbita kontra Terlikowski

Fot.Facebook
Fot.Facebook

Telewizyjny wróżbita Maciej zarzuca Tomaszowi Terlikowskiemu bluźnierstwo i brak szacunku dla ludzi. Poszło o niszczenie kart do tarota.

Tomasz Terlikowski przed kilkoma dniami opublikował w internecie nagranie, na którym rąbie siekierą karty do tarota, a następnie wrzuca je do pieca. Według niego taki los "powinien spotkać wszystkie narzędzia złego ducha".

Film głęboko oburzył jednego z polskich wróżbitów - Macieja. Na swoim profilu na Facebooku zarzucił Terlikowskiemu bluźnierstwo oraz brak szacunku dla ludzi, którzy zawodowo zajmują się wróżeniem.

Nie jest to niesmak. Nie jest to dyskomfort. Jest to bluźnierstwo i brak poszanowania czyjegoś zawodu. Tak, zawodu. Ja przypominam, że na listę zawodów został wpisany wróżbita, a więc jest to uderzenie tą siekierą nie tylko w moją osobę, ale w kilkadziesiąt tysięcy innych wróżbitów i wróżek. Ja prowadzę działalność gospodarczą, opłacam podatki co miesiąc, jestem uczciwym wobec prawa i mam pytanie: "gdzie jest Pana szacunek? -

denerwuje się wróżbita.

I postanawia odwołać się do sumienia redaktora Terlikowskiego.

To tego nas uczy Kościół Katolicki? Żeby uderzać siekierą w karty tarota? Żeby agresywnie, z wściekłością i szaleństwem poniewierać czyjś zawód? Nie tego nas uczy Bóg. Ja bym chciał, byśmy wszyscy przerwali milczenie. Dlaczego u nas, w cholernym kraju milczy się bojąc się odezwać? Dlaczego jest bezprawie mimo istniejącego prawa!? Dlaczego jeden może więcej, a drugi mniej? -

pyta.

Wróżbita Maciej snuje też wizję, co może się stać, jeśli rąbiący siekierą karty do tarota pozostaną bezkarni.

A co za chwilę będzie? Może nie karty, tylko czyjaś głowa!? Wstyd! Nie czuję się jak na nasz wiek. Nie czuję się jak na nasz kraj. Nasz. Nie czyjś. Wspólny i Nasz! -

dramatyzuje Maciej.

A co na to Tomasz Terlikowski?

Ale odjazd. Wróżbita Maciej postanowił odnieść się do spalenia przeze mnie kart tarota. I oznajmił, że jest "bluźnierstwo i brak poszanowania jego zawodu" i za "uderzenie w jego osobę siekierą". I w zasadzie nie ma co komentować... Jaki zawód takie oświadczenie! -

podsumował na swoim profilu.

BR/dziennik.pl

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...