Skoczek Piotr Żyła postanowił sprawdzić się w roli biznesmena. Będzie sprzedawał czapki.
W zimie jest zimno, ciemno i ponuro, a czapki powinny się kojarzyć z czymś przyjemnym
-stwierdził w rozmowie z tvn.24.pl.
Skąd pomysł?
Żona kupiła mi w zeszłym roku na święta śmieszną czapkę i tak wszyło, że ludzie kojarzą mnie teraz z czapkami
-odpowiada skoczek.
W lecie powstały pierwsze projekty czapek. W projektowaniu pomagała mu żona Justyna i przyjaciel.
Wszystko robiliśmy na wesoło i coś tam fajnego udało się nam wybrać
-opowiada Piotr.
Sportowiec i jego wspólnik zapowiadają, że zyskiem ze sprzedaży czapek podzielą się z akcją krwiodawstwa.
W końcu moje nazwisko się z tym kojarzy
-żartuje Żyła.
Znając poczucie humoru Piotrka Żyły, możemy być pewni, że jego czapki nie będą nudne. Ciekawe czy skoczek ma żyłkę do interesów...
BR/tvn24.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gwiazdy/85000-czapki-od-piotrka-zyly
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.