Czapki od Piotrka Żyły

Fot.Facebook
Fot.Facebook

Skoczek Piotr Żyła postanowił sprawdzić się w roli biznesmena. Będzie sprzedawał czapki.

W zimie jest zimno, ciemno i ponuro, a czapki powinny się kojarzyć z czymś przyjemnym

-stwierdził w rozmowie z tvn.24.pl.

Skąd pomysł?

Żona kupiła mi w zeszłym roku na święta śmieszną czapkę i tak wszyło, że ludzie kojarzą mnie teraz z czapkami

-odpowiada skoczek.

W lecie powstały pierwsze projekty czapek. W projektowaniu pomagała mu żona Justyna i przyjaciel.

Wszystko robiliśmy na wesoło i coś tam fajnego udało się nam wybrać

-opowiada Piotr.

Sportowiec i jego wspólnik zapowiadają, że zyskiem ze sprzedaży czapek podzielą się z akcją krwiodawstwa.

W końcu moje nazwisko się z tym kojarzy

-żartuje Żyła.

Znając poczucie humoru Piotrka Żyły, możemy być pewni, że jego czapki nie będą nudne. Ciekawe czy skoczek ma żyłkę do interesów...

BR/tvn24.pl

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych