Nieetyczny i zagrażający fizycznemu, psychicznemu lub moralnemu rozwojowi dzieci i młodzieży - tak Komisja Etyki Reklamy oceniła plakat reklamujący komedię dla młodzieży "Do zaliczenia".
W skargach kierowanych na adres komisji widzowie podkreślali, że w reklamie filmu młoda kobieta została przedstawiona jak rzecz, z którą można zrobić, co się chce, np. "zaliczyć ją".
Plakat zawierał również wulgarne odniesienia do seksu oralnego oraz hasła typu "Potrzebuję supersamca" oraz "Dziewice są w cenie". Co więcej, niektórzy widzowie zwracali uwagę na to, że polska wersja plakatu jest bardzie wulgarna niż amerykański oryginał.
W sumie wpłynęło ponad tysiąc takich skarg. Jak widać, presja ma sens, bo Komisja Etyki Reklamy przychyliła się do uwag widzów i uznała, że plakat naruszył kodeks reklamowy, poczucie odpowiedzialności społecznej oraz dobre obyczaje.
W opinii Zespołu Orzekającego reklama nie mieści się w ramach przyjętych norm etycznych i zagraża fizycznemu, psychicznemu lub moralnemu dalszemu rozwojowi dzieci lub młodzieży"
-czytamy w oświadczeniu.
Dystrybutorem filmu „Do zaliczenia” jest firma Forum Film Poland. Komedia gościła w kinach w sierpniu br. i opowiadała historię nastolatki Brandy Clarke, która desperacko próbuje przejść inicjację seksualną, zanim rozpocznie naukę w college'u.
Opinia komisji to dobra oznaka na przyszłość. W końcu w naszej przestrzeni publicznej często pojawiają się plakaty reklamowe, które godzą w godność człowieka i ranią uczucia religijne chrześcijan.
BR/wirtualnemedia.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gwiazdy/81648-skandaliczna-reklama-filmu