Nie dla deprawacji

Fot.Facebook/Ke$ha
Fot.Facebook/Ke$ha

Koncert amerykańskiej piosenkarki Ke$hy w Malezji został odwołany. Nie zgodziły się na niego tamtejsze władze, które uznały, że może on zranić uczucia religijne muzułmanów.

Koncert nieunikającej skandali piosenkarki miał się odbyć w stolicy Malezji, Kuala Lumpur, w sobotę. Jednak dzień przed imprezą organizator, firma Livescape, otrzymała list od władz z decyzją odmowną. I nie pomogły zapewnienia, że piosenkarka zmodyfikuje treść utworów oraz swoją garderobę do rządowych wytycznych przewidzianych dla artystów.

Ministerstwo Komunikacji i Multimediów zakazało występu z powodów religijnych i kulturowych. W tekstach wykonywanych przez piosenkarkę utworów nie brakuje bowiem bezpośrednich odniesień do seksu i alkoholu.

Przed miesiącem z podobnych względów z koncertu w Malezji musiała zrezygnować amerykańska grupa metalowa Lamb of God, której twórczość została uznana za bluźnierczą.

Szkoda, że podobnej stanowczości brakuje władzom Warszawy, gdy w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego do stolicy przyjeżdża Madonna. Piosenkarka za nic ma uczucia religijne chrześcijan, a tym bardziej polskie świętości narodowe.

BR/huffingtonpost.com

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych