Durczok o ataku na Miecugowa

Fot. Facebook
Fot. Facebook

Szef "Faktów" TVN wypowiedział się na temat ataku na Grzegorza Miecugowa. Kamil Durczok zgadza się, że reklamowanie takich agresorów jak Oskar W. jest spsieniem mediów.

Zgadzam się w stu procentach z Grzesiem, który powiedział, że spsienie mediów zaczęło się w momencie, w którym jeden z portali zrealizował wywiad z facetem, który zaatakował go na Przystanku Woodstock -

mówi Durczok w wywiedzie dla portalu dziennik.pl.

Oskar W o ataku na Miecugowa

Zdaniem szefa "Faktów" ataki na dziennikarzy zaczęły się od spalenia wozu TVN24 po Marszu Niepodległości w 2011 roku..

Jednak od momentu spalenia naszego wozu transmisyjnego, od momentu, kiedy reporterzy, wyjeżdżając w określone miejsca na zjazdy partyjne doczekują się takich albo innych uwag czy epitetów ze strony ludzi, którzy w tym miejscu się znajdują, od momentu kiedy Grzegorz został zaatakowany, coś pękło. Jeśli miałbym mówić, co mnie nie pokoi, to byłoby właśnie to. Rodzaj pewnego immunitetu dziennikarskiego zniknął -

zauważył Kamil Durczok.

To dziennikarze mieli immunitet?

Maciej Gąsiorowski

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...