Pogrzeby Kowalskiego i Hajzera. Berbeka nie znalazł ciała brata

Fot. Facebook
Fot. Facebook

Himalaiści, którzy zaginęli w Karakorum podczas schodzenia z Broad Peak (8051 m.n.p.m.) byli poszukiwani przez ekspedycję kierowaną przez Jacka Berbekę. Wyprawa zakończyła się połowicznym sukcesem. Odnaleziono tylko ciało Tomasza Kowalskiego. Na pobliskim Gaszerbrum I pochowano także Artura Hajzera.

Jacek Berbeka, Jacek Jawień i Krzysztof Tarasewicz natrafili na ciało zaginionego z młodszych himalaistów na wysokości 7900 m.n.p.m.

Nie było możliwości, żeby ktokolwiek z wspinających się na powyżej 7900 metrów nie natrafił na Tomka. Musiałby na niego wejść. Musiałby wręcz nawet na niego nadepnąć, żeby przemieścić się wyżej, dlatego że on był w pionie. On wisiał w pionie, także nie było żadnej możliwości jakiegokolwiek bezdotykowego ominięcia go -

mówił Jacek Berbeka dla rmf24.pl.

Tomasz Kowalski został pochowany w pobliskiej szczelinie.

Brat Macieja Berbeki jest przekonany, że ciało jego brata jest w szczelinie.

Jesteśmy przekonani w 100 procentach, że Maciek jest w tej głównej szczelinie, powyżej 7700-7750 metrów. Mamy też informację, że kontaktował się z bazą, mimo że baza tego nie potwierdza -

dodaje.

Niestety nie ma do niego żadnego dostępu. Jacek Berbeka nie będzie już szukał ciała brata. Jak sam mówi całą wyprawę zapamięta do końca życia.

Te sześć godzin, które spędziliśmy na wysokości 7900 metrów, będziemy chyba pamiętać do końca życia albo jeszcze dłużej -

wyznał w rozmowie z reporterem RMF FM.

Przypomnijmy, że Adam Bielecki, Artur Małek, Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski 5 marca 2013 roku po raz pierwszy w historii zdobyli Broad Peak zimą. Niestety podczas zejścia doszło do tragedii. 8 marca Berbeka i Kowalski zostali uznani za zmarłych.

Warto dodać, że na pobliskim Gaszerbrum I doszło innego pogrzebu. W szczelinie spoczęło ciało Artura Hajzera - poinformował TVP Info, powołując się na Marcina Kaczkana.

Maciej Gąsiorowski

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych