Lato wybuchło całą pełnią już chyb w każdym zakątku Polski , a co za tym idzie w sklepach, na straganach i rynkach zaczynają się pojawiać nasze rodzime owoce i warzywa. Dla tradycyjnych gospodyń oznacza to tylko jedno – czas na przetwory.
Oczywiście wiemy, że produkcja domowych słoi pełnych pyszności odchodzi powoli do lamusa. A jednak chyba warto przywrócić tę tradycję. Czym różnią się samodzielnie wykonana przysmaki od tych dostępnych w sklepach? Przede wszystkim są zdrowsze (bez barwników, chemicznych konserwantów ,polepszaczy smaku), tańsze (kupione w sezonie owoce i warzywa mają korzystniejsze ceny), ale co najważniejsze smakują wprost genialnie. Kto z nas nie pamięta smaku malinowej konfitury u babci albo wiśniowego kompotu?
Sezon zaczyna się od truskawek. Warto kupić pyszne, dojrzałe, świeże owoce i przygotować je na zimę. Gwarantuj, że wyciągnięty z piwnicy ponurym, zimowym zmierzchem słoiczek wzbudzi uznanie rodziny i przyjaciół. Oczywiście zrobienie tradycyjnego dżemu lub soku zajmuje trochę czasu, ale można sięgnąć po zdecydowanie prostszy sposób i posłużyć się cukrem żelującym. A już najprostsze jest przygotowanie sorbetu truskawkowego (zmiksowane z cukrem w stosunku 1:1) truskawki mrozimy w niewielkich pojemniczkach. Każde dziecko przepada za takimi domowymi lodami w upalne dni, a po truskawkowym sezonie chętnie „wsunie” makaron polany rozmrożonym sorbetem i gęstą śmietaną.
Pojawiły się też pierwsze gruntowe ogórki. Spróbujmy zrobić przepyszne małosolne. To przecież takie łatwe – a efekt murowany. Można je przygotować w plastikowych pojemnikach, w szklanych słojach, czy glinianych garnkach. Średniej wielkości umyte ogórki układamy w naczyniu na którego dnie kładziemy tzw zestaw do kiszenia (korzeń chrzanu, sporą garść wyrośniętego kopru, kilka ząbków czosnku, szczyptę ziaren gorczycy), całość zalewamy wrzątkiem z solą ( 1 łyżka soli na 1 litr wody) przyciskamy obciążonym talerzykiem, a po trzech dniach możemy jeść własne pyszności. Podobnie robimy sierpniowe ogórki w słojach wecka na zimę ( warto dodać liść dębu, wiśni i porzeczki czarnej).
Wkrótce pojawia się czereśnie na kompoty, agrest, wszystkie odmiany porzeczki na dżemy, jabłka , śliwki, jesienne warzywa na sałatki, a w końcu kapusta do kiszenia. Nie wiecie co z tym zrobić? Wystarczy podpytać starsze gospodynie, ale …możecie też napisać do mnie. Mam grubaśny zeszyt pełen odziedziczonych po babci i mamie przepisów na słoikowe pyszności. I produkuję je namiętnie.
Dagmara Kamińska
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gwiazdy/64315-czas-na-przetwory