Goła pupa = nowa twarz

Pokaż mi swój tyłek, a powiem ci kim jesteś. Nikim...

Okazuje się, że najstarszy sposób na ściągnięcie na siebie obiektywów, stosowany przez piosenkarki, modelki i inne Dody, a więc "pokazanie d..." w miejscu publicznym, a najlepiej w tv, może pomóc nie tylko osobie wystawiającej "tył" do światła.

Na ostatniej imprezie jednego z magazynów dla panów dziewczyna określana mianem "byłej dziewczyny" kogoś tam, zapewne desperacko szukając zainteresowania, pojawiła się w iście awangardowej sukience.

Czarna kreacja wszędzie indziej potraktowana by została za przykrą wpadkę i przez życzliwych współ-gości natychmiast skorygowana np. poprzez opasanie biedaczki kocem. Nie na imprezie magazynu dla kierowców ciężarówek.

W takich miejscach kontrowersyjny zabieg modowy jest na ogół zamierzony.

Od przodu "elegancka suknia" nie zapowiadała co prawda katastrofy, do której doszło od pleców w dół. Fotoreporterom i innym ciekawskim, właścicielka sukienki postanowiła ukazać swoją gołą pupę.

Tata "pionierki gołych 4 liter" musi być dumny. Z dumą, a raczej z "d..ą" postanowili się również sfotografować niektórzy z przybyłych gości.

Obok młodego Szczęsnego, na gołe cztery litery poleciał niejaki "Pikej", znany z tego, że jest synem i bratem "znanych". Co gorsza, zaczął się tłumaczyć, popisując się prawdopodobną dysleksją:

Spotkałem tą laskę tam po raz pierwszy w życiu wychodząc już z imprezy!! Wszyscy robili sobie z nią zdjęcia dla beki!! Zobaczcie zdjęcia Szczesngo czy Marini wszyscy mieli z niej beke ja też dlatego zapozowałem na zasadzie zobaczcie tą żenade!!! Najgorsze jest to ze to wszystko odbija sie na mojej dziewczynie z którą jestem już ponad dwa lata i bardzo ja kocham!!! Nazywa się (...)

...i tutaj następuje fragment, który, podobnie do reszty "oświadczenia" nikogo przy zdrowych zmysłach nie obchodzi.

Ważne jest tylko to, że góra z górą się nie zejdzie, ale żenada z żenadą, zawsze.

Paweł Korsun

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych