Wydaje się, że ostatnia przeszkoda na drodze do sformalizowania związku Beaty Tadli z Jarosławem Kretem niebawem zostanie usunięta!
Obecny, formalny mąż prezenterki, Radosław Kietliński uznał, że po wielu miesiącach rozłąki i braku kontaktu z małżonką, nadszedł czas na ostateczne rozwiązanie sprawy, czyli rozwód.
Tadla i Kietliński, mimo rozstania nie wzięli rozwodu, bo uznali że go nie potrzebują, rozstali się w pokoju, dokonali podziału majątku i dogadali się co do opieki nad synem. Ale kwitnący romans prezenterki Wiadomości i znanego „wicherka” sprawił, że mąż Beaty Tadli postanowił definitywnie odciąć się od szalejącej małżonki.
Romans Tadli i Kreta, nie schodzi z okładek kolorowych pism, co podobno nie jest na rękę Kietlińskiego, który jako szef reporterów Polsatu nie bardzo chce by jego nazwisko, pojawiało się tak często w tabloidach.
Doniesienia o rozwodzie potwierdza Sąd Okręgowy Warszawa-Praga:
Potwierdzam, że 5 czerwca wpłynął pozew rozwodowy. To mąż go złożył –
powiedział Super Expressowi Marcin Łochowski, rzecznik sądu.
W ten sposób Kietliński zrobił przysługę Kretowi, który jak wcześniej informowaliśmy, ponoć od pewnego czasu dopomina się o rękę Beaty, a ta nie może mu jej oficjalnie oferować, gdyż w świetle prawa pozostaje mężatką. Teraz, po domknięciu rozwodu prezenterka i „wicherek” będą mogli wreszcie usłyszeć upragniony marsz Mendelssohna...
mk/Super Express
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gwiazdy/62499-maz-tadli-chce-rozwodu-bedzie-slub
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.