Smarzowski miał rację?

fot. Materiały prasowe
fot. Materiały prasowe

Od premiery „Drogówki” minęło już kilka miesięcy. Choć film krytykowano za przerysowanie sytuacji w polskiej policji, w ostatnim czasie znowu narastają kontrowersje wokół polskich mundurowych.

Wszystko za sprawą niedawnej kontroli CBA w Komendzie Głównej Policji, po której Biuro zawiadomiło prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przy przetargu na rozbudowę systemu radiołączności w policyjnej centrali.

Niestety w policji brakuje systemu, który umożliwiałby wykrywanie takich przestępstw już wcześniej. Komendant pełni rolę kacyka, feudalnego władcy, który jest panem życia i śmierci podległych mu funkcjonariuszy. Gdyby zmienić system organizacyjny, jak ma to miejsce w wielu nowoczesnych korporacjach, taki skandaliczny proceder zostałby wykryty wcześniej

  • mówi nadkom. Dariusz Loranty, b. negocjator policyjny i wieloletni pracownik Komendy Stołecznej Policji.

Czyżby obraz skorumpowanych gliniarzy, jaki – w nieco karykaturalny sposób – przedstawił Smarzowski nie odbiegał od prawdy? Sprawa kontroli CBA nie oznacza bowiem końca kontrowersji wokół mundurowych. Niedawno media obiegła informacja o wydaniu przez KGP 22 mln zł na System Wspomagania Obsługi Policji, który okazał się wadliwy. Jak poinformowała „Rzeczpospolita”, funkcjonariusze, którzy alarmowali o nieprawidłowościach odeszli ze służby.

Takie informacje mogą niepokoić. Satysfakcję może czuć jeden człowiek – Wojciech Smarzowski. Chociaż "Drogówka" odstaje poziomem od jego pozostałych obrazów, zanotowała spory sukces komercyjny, a ostatnie wydarzenia dobitnie pokazują, że „coś jest na rzeczy”.

Nawet jeśli „Drogówka” – mówiąc słowami nadkom. Dariusza Lorantego – „jest przerysowana grubą kreską”, to i tak stanowi krok w lepszym kierunku, niż przenoszenie na polski grunt odrealnionych przygód supermanów z FBI. Zadaniem kina jest opowiadanie o rzeczywistości, wykorzystywanie jej do celów artystycznych, niesienie jakiegoś przekazu (choć bez taniego moralizatorstwa ociekającego kiczem), a nie bezmyślne powielanie zachodnich schematów made in USA. Nic tak nie irytuje – nie tylko gliniarzy – jak koszula źle przylegająca do ciała.

Smarzowski przesadził? Być może. Tyle, że to właśnie policjanci znaleźli się dziś na celowniku CBA...

Aleksander Majewski

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych