Myśleliśmy, że po tylu latach filary demokracji stoją mocno. A tu się okazało, że łatwo i szybko można je podcinać. I to wcale nie przez większość, tylko przez jakąś grupę, która uważa się za reprezentantów tego kraju. Mnie najciężej jest z tym, że jestem świadkiem permanentnego kłamstwa. Całe życie dobijam się o prawdę
—mówi w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Jerzy Stuhr.
Reżyser pytany o własne autorytety w życiu publicznym przyznał, że jest nim m.in. prof. Zoll, ale nie widzi takich w sferze polityki.
Wczoraj słuchałem prof. Zolla, który omawiał aktualną sytuację polityczną dotyczącą sądownictwa, i powiedziałem sobie: jeśli prof. Zoll mówi, że to jest bubel , to ja już nie zgłębiam się w to, tylko wiem, że to jest bubel. Ale nie mam nikogo takiego, za kim bym poszedł uwiedziony charyzmą idei i osobowością tegoż polityka. To chyba dzisiaj jest nasz największy problem
—zaznacza aktor.
Stuhr odnosi się również do protestów przeciwko spektaklowi „Klątwa”.
Same manifestacje nie tak bardzo, ale przez nagonkę, zastraszanie można stracić pewności siebie, zwłaszcza gdy jest się młodym. Pamiętam to z komuny, choć wtedy było jeszcze gorzej
—czytamy w „GW”.
Reżyser pytany jest również w rozmowie o słowa Krystiana Lupy, który niedawno przyznał, że obecna sytuacja polityczna w Polsce jest o wiele gorsza niż w PRL.
Lupa lubi czasem ekstremizować, zresztą Polacy są w ogóle dosyć histeryczni. Widać to zwłaszcza na tle Europy - jesteśmy nieustannie podenerwowani, buzuje w nas wszystkich jakiś szczególny niepokój. Myślę, że bierze się on stąd, że co chwila jesteśmy zaskakiwani jakimiś decyzjami politycznuymi, rozwiązaniami, które nas szokują
—mówi Stuhr tłumacząc absurdalne wyznania Lupy.
Trzeba przyznać, że Jerzy Stuhr w rozmowie z „Wyborczą” wyjątkowo mało odnosi się do obecnej sytuacji w Polsce. Ciekawym fragmentem jest przyzanie się Stuhra do braku politycznego wizjonera, który okazałby się nowym, polskim Macronem. Nie jest to odosobniony głos. Coraz więcej różnej maści ważnych osobistości świata kultury, którzy sprzeciwiają się PiS, zauważyli, że na placu boju pozostali sami, bez żadnej alternatywy dla obecnej większości parlamentarnej.
kk/Gazeta Wyborcza
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gwiazdy/360969-znamienne-wyznanie-stuhra-nie-ma-nikogo-za-kim-bym-poszedl-uwiedziony-charyzma-idei-tegoz-polityka-stracil-wiare-w-totalna-opozycje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.