Lekcja patriotyzmu według Jerzego Stuhra: To słowo budzi moją czujność, że znowu ktoś chce tu coś mi udowadniać!

fot.youtube.pl
fot.youtube.pl

Jerzy Stuhr podkreśla, że mimo iż mógł wyemigrować uważał, że właśnie w Polsce jest jego miejsce.

W 1982 roku podjąłem decyzję pozostania w kraju, mając możliwość luksusowej emigracji. (…) uważałem, że moją misją jest życie tu! W moim kraju

—powiedział w rozmowie z „Gazetą Krakowską”.

Aktor przyznał, że zawsze był atakowany, jak nie za poglądy, to za nazwisko o obcej pisowni. Jak dodał spotyka to również jego syna. Wszystko to doprowadziło, że:

słowo „patriotyzm” zawsze budzi moją czujność, że znowu ktoś chce tu coś mi udowadniać!

—przyznał.

Jerzy Stuhr uważa, że patriotyzm powinien objawiać się w codziennym życiu, a nie w teatralnych i sztucznych rekonstrukcjach wydarzeń historycznych. Aktor twierdzi nawet, że takie rekonstrukcje nie uczą patriotyzmu, tylko udawania.

Jak słyszę wiceministra kultury i sztuki, który mówi, że ambicją będzie stworzenie żywego muzeum Westerplatte - po którym będą oprowadzać żołnierze, demonstrujący również działania wojenne … - to ja pytam, czy Schleswig-Holstein tam będzie stał? Bo powinien! I powinien walić do zwiedzających! Oczywiście, to są „teatralne żarty”. Ale jeżeli w tę stronę ma pójść uczenie patriotyzmu, to jakby świadomie tu ktoś zakłada, że patriotyzm nie będzie miał nic wspólnego z poczuciem prawdy i z estetyką. To tylko jeden przykład. Otwieranie różnych obchodów, rocznic, żołnierzy takich czy innych - to tak teraz ma wyglądać patriotyzm?

—opisuje swoją niechęć do aktualnie prowadzonej polityki historycznej.

Aktor wyjaśnia jak według niego powinien wyglądać współczesny patriotyzm.

A dla mnie patriotyzm to nie tyle „odtworzone akcje”, ale np. zwyczajny szacunek do prezydenta. To jest patriotyzm. Jeżeli jakiś przewodniczący partii nie wstaje, kiedy prezydent wchodzi i jest jedynym, który tak reaguje, to jest to brak patriotyzmu u tego człowieka.

Nie sposób nie przyznać w tym aktorowi racji. Jednak to jest po prostu kultura. Poza tym szacunek, który powinnyśmy sobie i naszym władzom okazywać nie powinien wykluczać innych form patriotyzmu, tym bardziej, że np. młodzi ludzie bardzo chętnie są nie tylko obserwatorami, ale też uczestnikami rekonstrukcji historycznych. I nie ma w tym udawania, tylko szczere zaangażowanie.

ann/gazetakrakowska.pl 

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...