Muniek Staszczyk: "Nie gram dla żadnego polityka. Nie będę się podlizywał"

Fot. YouTube
Fot. YouTube

Nie gram dla żadnego polityka. Zawsze patrzę z boku

— twierdzi Muniek Staszczyk, lider zespołu T.Love w rozmowie z „Polska The Times”.

Muzyk wyjaśnia, że nie kieruje nim strach ani kalkulacja.

Nie będę się nikomu podlizywał

— tłumaczy.

Widzi, jakie emocje i podziały wywołuje polityka i dochodzi do wniosku, że Polacy w tej kwestii mają niewielkie poczucie humoru, choć kochają oglądać „głupkowate” kabarety wyśmiewające polityków. Jego jednak to nie bawi. Dziwi go, że grający kiedyś w jednej kapeli faceci tak się zacietrzewiają i nie zauważają śmieszności w pokazywaniu „wydemonizowanego Jarka Kaczyńskiego” i „nowoczesnej Ewy Kopacz”. Staszczyk nie przebiera w słowach, gdy cytuje przykłady swoich rozmów o polityce. Na przykład, gdy mówi, że Kaczyński wcale nie jest taki zły, wtedy słyszy:

O ty, ch… je…y, ty pisiorze pier…

Z kolei kiedy wyraża opinię, że Tusk to „może trochę taki miglanc, ale nie do końca”, zostaje obrzucony obelgami sugerującymi - żeby nie cytować wulgaryzmów - że chodzi na pasku PO.

Zapytany, czy nie wystąpiłby nawet dla Pawła Kukiza, którego dobrze zna, odpowiada:

Wybór Pawła szanuję i z muzykiem Kukizem mogę grać. Z politykiem - chyba raczej nie.

Czytaj więcej: Muniek Staszczyk: „Nie ulegam tej paranoi, że jak wygra PiS, to będzie taliban”

bzm/”Polska The Times”

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych