Szaleństwo cenowe na stacjach paliw. "Najwyższe od ponad 20 lat!"Szaleństwo cenowe na stacjach paliw. "Najwyższe od ponad 20 lat!"
Ceny paliw na stacjach śrubują kolejne rekordy. Jak zauważył kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek, "Diesel na polskich stacjach kosztuje dziś niemal 9 zł. To najwyższe ceny od ponad 20 lat!". Głos w tej sprawie zabrał również były prezes Orlenu Daniel Obajtek.
Paliwo po 5,19? Za tyle według Donalda Tuska Polacy mieli płacić na stacjach benzynowych. Oczywiście szef koalicji 13 grudnia mówił to, gdy był w opozycji, a jak już doszedł do władzy, to można odnieść wrażenie, że zapomniał nie tylko o tym, ale i innych zapewnieniach.
Z 1 września zakończył się krótki rządowy program CPN. W wieczór końca wakacji Polacy tłumnie udali się zatem na stacje paliw, żeby zatankować jeszcze po niższej cenie. Zapotrzebowanie było tak duże, że część punktów dystrybucji zostało zamkniętych z uwagi na brak paliwa. Dochodziło również do napięć pomiędzy stojącymi w kolejce.
Polacy znaleźli się zatem w nowej rzeczywistości, gdzie muszą coraz głębiej sięgać do portfela, który jest już i tak niemiłosiernie drenowany przez ekipę Tuska.
"Najwyższe od ponad 20 lat!"
Kandydat na premiera PiS przypomniał, że za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy nie było tak drogo, nawet podczas wielkich światowych kryzysów.
Diesel na polskich stacjach kosztuje dziś niemal 9 zł. To najwyższe ceny od ponad 20 lat! W 2022 roku, po rosyjskiej agresji na Ukrainę, ropa kosztowała ok. 120 dolarów za baryłkę, dolar ok. 4,40 zł, a diesel ok. 7,60 zł
- napisał Przemysław Czarnek w serwisie X.
Dziś baryłka ropy kosztuje ok. 100 dolarów, dolar jest znacznie tańszy - ok. 3,70 zł, a mimo to za litr diesla płacimy prawie 9 zł! Tak wygląda państwo Tuska: mniej pieniędzy w kieszeniach Polaków, więcej kosztów i kolejne rekordy cen. Tusk obiecywał 5,19 zł. Zafundował prawie 9 zł
- dodał były minister edukacji.
Głos ws. zabrał również były prezes Orlenu.
Ceny diesla na polskich stacjach najwyższe od ponad 20 lat! Dla przypomnienia: w 2022 roku, po ataku Rosji na Ukrainę baryłka ropy była po 120 dolarów, dolar po 4,40 zł, a diesel kosztował 7,60. Teraz baryłka oscyluje około 100 dolarów, dolar jest znacznie tańszy - 3,70 zł, a za diesel trzeba płacić niemal 9 zł
- czytamy we wpisie Daniela Obajtka.
xyz/źr. wPolityce.pl za X
