Rządowa strategia dot. energetyki jądrowej została okrojona
Rządowa strategia dot. energetyki jądrowej została okrojona, a przygotowania do budowy drugiej elektrowni mają ruszyć od podstaw

"Nowe plany dla energetyki jądrowej w Polsce zostały zdecydowanie ograniczone"
„Nowe plany dla energetyki jądrowej w Polsce zostały zdecydowanie ograniczone, chciałbym wiedzieć dlaczego jako kraj już nie mamy ambicji, by wybudować sześć a nawet siedem wielkoskalowych elektrowni jądrowych zgodnie z przewidywaniami na zapotrzebowanie na energię w przyszłości, i czy w związku z tym, że wszystko w przypadku drugiej lokalizacji elektrowni jądrowej rusza od nowa, to tym samym prace przygotowawcze inwestycji w Pątnowie trafiły do kosza?” – mówi były prezes Polskiej Grupy Energetycznej Wojciech Dąbrowski, komentując aktualizację Programu Polskiej Energetyki Jądrowej.
Rząd odrzucił ambitną strategię
Ministerstwo Przemysłu przedstawiło wczoraj główne założenia Programu. W kraju powstaną dwie „wielkie” elektrownie atomowe – jedna na Wybrzeżu, której budowa w gminie Lubiatowo-Kopalino została przesunięta w stosunku do harmonogramu o trzy lata, a druga – w miejscu bliżej nieokreślonym. Dopiero mają ruszyć analizy lokalizacyjne, a resort bierze pod uwagę co najmniej kilka miejsc – Pątnów, Kozienice, Połaniec i Bełchatów. I to, pomimo że za zgodą poprzedniego rządu Polska Grupa Energetyczna zawarła porozumienie z ZE PAK (należącym do Zygmunta Solorza) w sprawie przygotowania budowy elektrowni w rejonie Pątnowa w oparciu o koreańską technologię. Wojciech Dąbrowski uważa, że aktualizacja oznacza, że odrzucono ambitną strategię poprzedniego rządu, choć wszystkie dane wskazują na to, że w kraju potrzeba będzie więcej stabilnych, czyli niezależnych źródeł energii, a takimi są elektrownie jądrowe.
