Rząd Tuska łupi kierowców. Ekonomista nie ma wątpliwościRząd Tuska łupi kierowców. Ekonomista nie ma wątpliwości
Nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia dla tak wysokich cen paliw poza absolutną apokalipsą finansów publicznych, bo to już nie jest dramat w obecnych finansach publicznych, tylko apokalipsa – powiedział na antenie Telewizji wPolsce24 Janusz Szewczak, ekonomista, były poseł, były wiceprezes Orlenu.
Ponad połowa Polaków jest wściekła na rząd Donalda Tuska za drugą odsłonę programu CPN, czyli „Ceny Paliw Niżej” – tak wynika z ciekawej analizy dyskusji w sieci, gdzie dominują głosy rozczarowania symboliczną, spóźnioną i czysto PR‑ową obniżką podatku VAT na paliwa. Jak wskazano na profilu „Emocje w sieci” w serwisie X, na prawie 5 tysięcy postów na temat CPN zdecydowana większość, bo aż 58 proc. wzmianek, ma charakter krytyczny. Jedynie 24 proc. wpisów miało pozytywny wydźwięk. W zestawieniu odrzucono neutralne reakcje.
Do kwestii wysokich cen paliw nawiązał na antenie Telewizji wPolsce24 Janusz Szewczak, ekonomista, były poseł, były członek zarządu Orlenu, który ocenił, że rząd bez wątpienia złupił Polaków.
Cena paliwa nawet po tym ruchu z VAT-em, po długim wielotygodniowym zastanawianiu się rządu, mogłaby być jeszcze o 1,20 zł niższa. Przypomnę, że za poprzedniego zarządu - prezesa Daniela Obajtka - na jesieni 2023 roku, kiedy i dolar był droższy, i ropa była droższa, to średnia cena 95-tki oscylowała między 5,99 zł a 6,15 zł czy 6,20 zł. A dziś po rzekomych genialnych udogodnieniach z VAT-em, to jest między 6,40 zł a 7,34 zł czy 7,37 zł, jeśli chodzi o diesla
- mówił Janusz Szewczak.
