ROBERT TOMANEK. Powrót przemysłu do EuropyROBERT TOMANEK. Powrót przemysłu do Europy. Państwo musi stawiać na jakość w nauce, nie na ilość i uśrednianie

W naszym kraju pora na pilne zreformowanie instytucji wspierających innowacyjność.
W obliczu zagrożeń powodowanych geopolityką oraz skutkami takich wstrząsów jak pandemia COVID-19 i wojna na Ukrainie zintensyfikowano dyskusję na temat autonomii strategicznej Europy, która w sferze gospodarki miałaby być budowana dzięki skracaniu łańcuchów dostaw, ich dywersyfikacji oraz zwiększaniu aktywności przemysłowej na terenie Europy.
Pandemia COVID-19, a później wojna na Ukrainie, którym towarzyszyły zakłócenia w łańcuchach dostaw, zintensyfikowały dyskusję o przenoszeniu produkcji bliżej miejsc konsumpcji. W szczególności chodzi o Europę. Wszystko dlatego, że rozciągnięte łańcuchy dostaw tworzyły ryzyka w łańcuchach wartości, a jednocześnie ze względu na emisyjność transportu powodowały niekorzystne skutki ekologiczne. Zatem dążenie do odporności i efektywności środowiskowej to kluczowe argumenty za przenoszeniem produkcji bliżej miejsc konsumpcji. Czy – wydawałoby się – racjonalne odwrócenie globalizacji jest realne? Tak, ale tylko poprzez wzrost konkurencyjności produkcji dzięki niższym kosztom tam, gdzie będzie to możliwe, natomiast ograniczenia regulacyjne w postaci barier w przepływie dóbr i usług czy rozwiązań zwiększających koszty transportu to broń obosieczna i mało skuteczna.
