Polska wśród „liderów” spadku sprzedaży pomp ciepłaPolska wśród „liderów” spadku sprzedaży pomp ciepła. Wbrew oczekiwaniom Brukseli, Europejczycy nie chcą zrezygnować z węgla i gazu

Dla producentów tych urządzeń są one silnym sygnałem ostrzegawczym, ponieważ ich popularność spadła, i to znacząco.
Pompy ciepła miały być jednym z najważniejszych elementów zielonej zmiany na kontynencie. Tak się jednak nie stało. W ubiegłym roku sprzedaż tych urządzeń na kluczowych rynkach unijnych spadła niemal o 23 procent.
Najnowsze dane o sprzedaży w 2024 roku podało Europejskie Stowarzyszenie Pomp Ciepła (EHPA). Dla producentów tych urządzeń są one silnym sygnałem ostrzegawczym, ponieważ ich popularność spadła, i to znacząco. Najwięcej w Belgii – o ponad połowę, i w Niemczech (47,8 proc.) a także w Polsce – o ponad jedną trzecią. Polacy w ubiegłym roku kupili zaledwie 80,4 tys. tych urządzeń, podczas gdy w 2023 roku, który też nie był łatwy dla branży (bo również nastąpił spadek) sprzedaż wyniosła 124,6 tys. sztuk. Malejące zainteresowanie kupnem pomp w Finlandii, Norwegii czy Szwecji, gdzie na 1000 mieszkańców przypada około lub ponad pół tysiąca tych urządzeń, można tłumaczyć nasyceniem rynku. Ale w innych krajach branża będzie musiała zrobić znacznie więcej, by zachęcić klientów do zakupu. Praktycznie jedynym z 13 państw, z których zebrano dane, gdzie sprzedaż wzrosła, i to radykalnie (o ponad 63 proc.), jest Wielka Brytania. Stało się to dzięki wysokim dopłatom rządowym. Wśród krajów unijnych tylko jeden, i to niewielki rynek – austriacki - odnotował minimalny wzrost, bo zaledwie o 0,1 proc. (czyli o 62 sztuki).
