PIOTR ROSIK. Stabilny jak…złotyPIOTR ROSIK. Stabilny jak…złoty. "Dożyliśmy czasów, kiedy rzeczywiście warto mieć w portfelu naszą walutę"

Skąd ta siła złotego? Jakie czynniki sprawiły, że polska waluta nagle okazała się „frankiem szwajcarskim” Europy Środkowej?
W czasach dużej awersji do ryzyka, w warunkach kryzysu bankowego polska waluta sprawiła sporą niespodziankę – okazała się nad wyraz stabilna. Czynników wspierających złotego było i jest co najmniej kilka. I – co ważne – szybko nie znikną.
W marcu 2023 r. działy się rzeczy, o jakich nie śniło się filozofom. W jednym miesiącu upadły trzy spore amerykańskie banki (w tym ważny dla Doliny Krzemowej Silicon Valley Bank), jeden potężny bank szwajcarski (Credit Suisse), a flagowy bank niemiecki (Deutsche Bank) zatrząsł się w posadach. Tymczasem nasz złoty niewiele sobie z tego wszystkiego robił… W marcu kurs EUR/PLN… spadł o 0,5 proc. Tak, to nie jest pomyłka. To oznacza, że w miesiącu pełnym awersji do ryzyka europejska waluta osłabiła się w relacji do polskiej. Takie zjawisko jeszcze kilkanaście miesięcy temu było równie prawdopodobne, co lądowanie UFO w centrum Warszawy. Złoty był bowiem z dawien dawna jedną z walut najbardziej wrażliwych na zły sentyment rynkowy, a jego kurs do głównych walut łatwo podlegał sporym wahaniom. Tymczasem od listopada 2022 r. kurs EUR/PLN pozostaje blisko poziomu 4,70. Zakres wahań objął grudniowy dołek (4,6250) i szczyt w lutym (4,80). W tym okresie przy wyraźnych wzrostach EUR/USD kurs USD/PLN dość mocno spadał. Co ciekawe, kurs EUR/PLN znajduje się już w okolicach sprzed wybuchu wojny na Ukrainie.
