Niebywałe. Petru krytykuje rząd i alarmuje: "Ja tego nie rozumiem"Niebywałe. Petru krytykuje rząd i alarmuje: "Ja tego nie rozumiem"
"Efekt tej całej reformy ma być taki, że do budżetu ma więcej wpływać pieniędzy niż przed. W związku z tym obniżka z podwyżką, w wyniku których więcej ma wpływać, oznacza, że w sumie wiadomo, podatki będą wyższe niż były dotychczas i to uderzy w szeroko rozumianą polską przedsiębiorczość. Ja tego nie rozumiem. Uważam, że to nie ten kierunek" - powiedział Ryszard Petru na antenie Jedynki Polskiego Radia, odnosząc się do propozycji podatkowych rządu.
Stan polskich finansów pod rządami koalicji 13 grudnia jest fatalny. Potężny deficyt budżetowy, horrendalny dług publiczny, NFZ bankrutuje. Ekipa Donalda Tuska z chęcią wprowadziłaby kolejne podatki, ale wszelkie nowe pomysły są blokowane przez prezydenta Karola Nawrockiego, który jeszcze w trakcie kampanii prezydenckie zapowiedział, że w przypadku wygranej nie zgodzi się na podniesienie podatków.
Ryszard Petru był gościem na antenie Jedynki Polskiego Radia, gdzie poruszył kwestię propozycji podatkowych zaproponowanych przez rząd Tuska.
Ja rozumiem sytuację budżetową. Niemniej, rzeczywiście obniżka podatku dla klasy średniej, która ma być rekompensatą, uwaga, za to, że wcześniej były podnoszone progi w związku z inflacją, ma być zneutralizowana budżetowo podwyżką podatku od firm, CIT-em dla dużych polskich firm i ograniczeniem ryczałtu
- powiedział.
"To nie ten kierunek"
Następnie poseł zrobił dość nieoczekiwaną rzecz. Skrytykował rozwiązanie koalicji 13 grudnia.
Efekt tej całej reformy ma być taki, że do budżetu ma więcej wpływać pieniędzy niż przed. W związku z tym obniżka z podwyżką, w wyniku których więcej ma wpływać, oznacza, że w sumie wiadomo, podatki będą wyższe niż były dotychczas i to uderzy w szeroko rozumianą polską przedsiębiorczość. Ja tego nie rozumiem. Uważam, że to nie ten kierunek
- dodał.
xyz/źr. wPolityce.pl za Jedynaka Polskie Radio
