KRZYSZTOF PĄCZKOWSKI. Akcje blue chipów rozpalają emocjeKRZYSZTOF PĄCZKOWSKI. Akcje blue chipów rozpalają emocje. Giełdowa sesja tuż po wyborach parlamentarnych

Na analitykach i ekonomistach sesja giełdowa z 16 października również zrobiła piorunujące wrażenie, stając się podstawą do kreślenia wielu możliwych scenariuszy.
Ostatni kwartał roku to tradycyjnie już okres poprawy koniunktury na rynkach akcji. Mówi się, że „kalendarz sprzyja bykom”, bo zarządzający wykorzystują ten czas, aby podrasować wyniki inwestycyjne przed wypłatą świątecznych i noworocznych bonusów. Na GPW w tym roku fundusze wykorzystały jako dźwignię moment wyborów parlamentarnych, choć przyczyn wybuchu pozytywnych nastrojów może być więcej.
Giełdowa sesja na warszawskim parkiecie 16 października, tuż po wyborach parlamentarnych, rozpaliła emocje wśród inwestorów. Kursy akcji największych spółek z udziałem Skarbu Państwa (skupione w indeksie WIG20) wystrzeliły. Prym wiodły oczywiście banki i przedsiębiorstwa energetyczne, mające zdecydowanie największy udział w kapitalizacji i obrotach na naszym rynku. W efekcie podczas tylko jednej sesji kursy akcji takich gigantów w sektorze bankowym jak Pekao czy PKO BP rosły nawet o 13,28 oraz 11,25 proc. Z kolei papiery multienergetycznej Grupy Orlen zyskiwały 8,53 proc., a akcje narodowego ubezpieczyciela Grupy PZU – w granicach 6,03 proc. W efekcie indeks blue chipów skoczył aż o 5,31 proc. Po realizacji zysków nasz rynek powrócił jednak do równowagi. Wielu graczy przecierało oczy ze zdumienia, zadając sobie pytanie nie tylko o przyczynę tak gwałtownej reakcji, lecz także o możliwość kontynuacji tego trendu.
