KONRAD RACZKOWSKI. Co czeka polską gospodarkę?KONRAD RACZKOWSKI. Co czeka polską gospodarkę? Rok 2024 będzie dużym impulsem zmian

Polska może odgrywać istotną rolę w gospodarczym układzie międzynarodowym, jeżeli bardziej aktywnie włączy się w kurs zmian
Rozumienie kontekstu społecznego, gospodarczego i politycznego w Polsce oraz na świecie w 2024 r. powinno być kluczem porządkującym podejmowanie decyzji zarówno przez rząd, jak i przedsiębiorstwa.
Trzeba pamiętać, że wybory samorządowe w Polsce odbędą się najpewniej w pierwszej połowie kwietnia, a wybory do Parlamentu Europejskiego – w pierwszych dniach czerwca 2024 r. Oznacza to, że polska gospodarka, a w zasadzie gospodarstwa domowe i poszczególne grupy społeczne oraz zawodowe, jako reprezentacja społeczeństwa, która już za parę miesięcy uda się na kolejne wybory, musi zobaczyć, że obietnice wyborcze nowego rządu są realizowane. I w oczywisty sposób będą one w dużej mierze realizowane, i to z poszanowaniem prawa. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – suweren nie po raz pierwszy udowodnił, że posiada zdolność do wyrażenia własnych preferencji i posiada zdolność zmiany władzy. Podobne sytuacje obserwowaliśmy w ostatnich latach w wielu miejscach na świecie, i to powinna być duża lekcja pokory na przyszłość dla wszystkich polityków każdej partii – że z piedestału można w jednej chwili trafić w ławy opozycji lub niebyt, i to na długie lata. Jak mawiał Ronald Reagan: „W demokracji każdy ma swoje pięć minut mocy. Problem polega na tym, aby wiedzieć, kiedy to pięć minut minęło”.
