KE wyliczyła koszty polityki klimatycznej na ogromną kwotę
KE wyliczyła koszty polityki klimatycznej na kwotę 1,3 biliona euro rocznie do 2030. Okazało się, że i tak ich nie doszacowała

W najnowszym, opublikowanym dziś raporcie instytut brukselski Bruegel krytycznie ocenił kalkulacje Komisji Europejskiej dotyczące inwestycji w Zielony Ład i realizacji całej polityki klimatycznej.
W najnowszym, opublikowanym dziś raporcie instytut brukselski Bruegel krytycznie ocenił kalkulacje Komisji Europejskiej dotyczące inwestycji w Zielony Ład i realizacji całej polityki klimatycznej. Według dokumentu, Unia Europejska „rozpoczęła transformację bez szczegółowego określenia, ile inwestycji będzie wymagać, i bez zdolności do monitorowania, na poziomie unijnym lub krajowym, rzeczywistych wysiłków i luki inwestycyjnej”. Bruegel porównuje takie podejście do próby „przepłynięcia Atlantyku bez kompasu”. I prognozuje, że by osiągnąć cele klimatyczne, dodatkowe roczne inwestycje w Unii muszą mieć wartość około dwóch procent PKB w najbliższej pięciolatce. Przypomnijmy, że Komisja Europejska szacuje niezbędne wydatki na zielone inwestycje w energetyce i transporcie na 1,3 biliona euro rocznie do końca tej dekady, czyli 7,7 proc. unijnego PKB. W kolejnej dekadzie zaś na 1,5 biliona euro (czyli 7,4 PKB).
Efekty dopiero w przyszłej dekadzie
Choć wydatki na zieloną przemianę kontynentu muszą być wyższe, to jednak analitycy uważają, że Unia nie może zrezygnować z transformacji, bo… musi dać przykład światu. A „sukces Europejskiego Zielonego Ładu jest kluczowy dla globalnej dekarbonizacji, aby w ogóle miała szansę”. Tym samym raport zatytułowany „Strategi inwestycyjna mająca na celu utrzymanie Europejskiego Zielonego Ładu na właściwym torze” może z jednej strony być cennym narzędziem dla urzędników w Brukseli do dalszego (bez względu na skutki) promowania Zielonego Ładu, a z drugiej dowodzi, jak duże obciążenia gospodarki i społeczeństwa z nim się wiążą.
Choć autorzy raportu nie podważają idei unijnej polityki klimatycznej, to przypominają, że nawet według prognoz KE, „odnawialne źródła energii naprawdę obniżą ceny energii elektrycznej dopiero w następnej dekadzie”. Lecz aby tak się stało, “konieczne będą ogromne inwestycje w rozwój odnawialnych źródeł energii, rozbudowę sieci elektroenergetycznej” i elastyczne rozwiązania, jak magazyny energii”.
