KAMIL GIEROBA. Palący problemKAMIL GIEROBA. Palący problem. "Bateria pali się gwałtownie, puchnie w wyniku działania wysokiej temperatury"

Pojazdy elektryczne charakteryzują się wyższymi kosztami likwidacji szkód w związku z wyższymi kosztami napraw oraz zapewnienia auta zastępczego.
Popularność aut elektrycznych rośnie, także w Polsce. Jednocześnie coraz częściej podnoszony jest istotny problem – pożary tych pojazdów. Ryzyko takiego zdarzenia pozostaje na razie niskie, ale gdy pożar już wybuchnie w e-samochodzie, jego ugaszenie i zażegnanie skutków wywołuje lawinę kłopotów.
Norweska linia promowa Havila Kystruten na początku 2023 r. oznajmiła, że nie będzie wpuszczać na pokład aut z napędem elektrycznym, hybrydowym i wodorowym. Zakaz ten wprowadzono po analizie ryzyka przeprowadzonej przez firmę zewnętrzną. Ta precedensowa decyzja, jedno z pierwszych tego typu zaleceń w Europie, jest efektem zeszłorocznych wydarzeń. Niemal rok temu na pokładzie transportowca płynącego z niemieckiego portu Emden do Davisville w Kanadzie spłonęły niemal cztery tysiące aut. Na promie znajdowały się m.in. właśnie samochody elektryczne, których pożar uniemożliwił podjęcie skutecznej akcji ratowniczej.
