JAN ROKITA: Przywileje wojennego biznesuJAN ROKITA: Przywileje wojennego biznesu. Biznesowi twórcy „machiny wojennej Putina” cieszą się immunitetem

Nie jest łatwo pojąć przyczyny, dla których prawdziwi biznesowi twórcy „machiny wojennej Putina” cieszą się takim immunitetem w krajach wolnego świata
Opublikowany na początku lipca raport Agencji Reutera na temat rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego to lektura pouczająca, choć niekoniecznie przyjemna.
Dwóch dziennikarzy – Chris Kirkham i David Gauthier- Villars – prześledziło to, jak po czterech miesiącach wojny rządy krajów wolnego świata traktują rosyjskich oligarchów i menedżerów odpowiadających za dostawy broni i amunicji dla armii rosyjskiej. Wynik ich dziennikarskiego śledztwa jest zaskakujący nawet dla kogoś, kto żywi organiczną nieufność i podejrzliwość co do wiarogodności polityki mocarstw zachodnich. W końcu tyle razy słyszeliśmy od czołowych przywódców wolnego świata, iż zamierzają „sparaliżować machinę wojenną Putina”, że nie tak łatwo teraz uwierzyć w istnienie wpływowej grupy właścicieli i menedżerów rosyjskiego sektora zbrojeniowego, która cieszy się jakimś nadzwyczajnym przywilejem immunitetu, nieformalnie udzielonego im przez rządy wolnego świata.
