Elektryk? Nie,dziękuję. Oczekiwania nie podążyły za realiamiElektryk? Nie, dziękuję. Mniejszy od oczekiwań wzrost sprzedaży elektryków potwierdzają nie tylko eksperci ale i same firmy

Dane firmy badawczej Rho Motion, na które powołuje się The Telegraph, wskazują na 31-procentowy wzrost sprzedaży aut elektrycznych na całym świecie w zeszłym roku, ale rok wcześniej, czyli w 2022, wynosił on 60 procent.
Toyota zapowiada prace nad nowym silnikiem spalinowym, a jej szef uważa, że typowe elektryki nigdy nie przekroczą granicy 30 proc. udziału w rynku. To nie jedyna zła wiadomość dla branży e-mobility. Kolejna przyszła ze Szwecji: Volvo rezygnuje ze wsparcia elektrycznej marki Polestar. Nad elektrykami zbierają się czarne chmury.
Prezes Toyoty Akio Toyoda na spotkaniu z menedżerami i dyrektorami korporacji poinformował, że firma ma w planach duży program rozwoju silników. I dodał, że ludzie muszą mieć wybór, nie można oczekiwać, iż będą kupować tylko elektryki. Jego zdaniem, udział pojazdów elektrycznych (akumulatorowych) w rynku nigdy nie przekroczy 30 proc, „niezależnie od postępu technologicznego”. Zatem będą potrzebne samochody benzynowe, hybrydy i pojazdy elektryczne zasilane ogniwami paliwowymi i paliwem wodorowym. Choć dla Toyoty ubiegły rok był rekordowy pod względem sprzedaży (ponad 11,2 mln sztuk), to jednak zaledwie 0,9 procenta stanowiły elektryki. Pisze o tym The Telegraph.
