„Czarna środa” dla europejskiego handlu z USA
„Czarna środa” dla europejskiego handlu z USA. Od jutra zaczną obowiązywać amerykańskie cła na stal i aluminium

Problem jest tym poważniejszy, że w waszyngtońskiej administracji nie ma chęci do negocjacji z władzami w Brukseli.
Unia może stracić niemal 27 mld euro po tym, jak wejdą w życie cła na stal i aluminium. Problem jest tym poważniejszy, że w waszyngtońskiej administracji nie ma chęci do negocjacji z władzami w Brukseli.
Donald Trump realizując swoje obietnice wyborcze, uderza więc nie tylko w Chiny, Kanadę czy Meksyk ale też w Europę. Cła w wysokości 25 proc. na stal i aluminium, jakie zapowiedział w lutym, staną się od jutra faktem. To poważne wyzwanie handlowe i gospodarcze dla Starego Kontynentu. Tym bardziej, że będą one wyższe i bardziej dotkliwe niż w czasie pierwszej kadencji Trumpa. Wówczas – jak informuje Reuters – w 2018 roku cła dotyczyły dostaw metali o wartości 6,4 mld euro, ale teraz oprócz powrotu do stawek sprzed siedmiu laty, dodatkowo taryfy na aluminium będą zwiększone do 25 proc. (wcześniej 10 proc.). W efekcie wchodzące w życie cła będą kosztować Unię nawet 8 mld euro. Ale na tym nie koniec - cłami objęte zostaną tzw. produkty pochodne, i na tym polega dodatkowy problem dla całej Unii. Chodzi bowiem o towary i artykuły z duża zawartością aluminium, jak choćby sprzęt AGD czy nawet zderzaki samochodowe. Reuters podaje wyliczenia szwajcarskiego Global Trade Alert, z których wynika, że wartość eksportu takich produktów pochodnych z UE wynosi 18,7 mld euro.
