Bruksela przechodzi na ręczne sterowanie polityką klimatyczną
Podatek EU ETS podcina korzenie przemysłowi w Europie, ale Bruksela ani myśli od niego odejść. Będzie tylko nim ręcznie sterować

Bruksela znalazła się pod ścianą – sytuacja przemysłu ciężkiego w Europie z powodu kosztów energii i restrykcyjnej polityki klimatycznej jest tak trudna, że nie ma innego wyjścia, jak poluzować system handlu emisjami, czyli ETS. Ale to tylko chwilowy krok w tył – zielona strategia ciągle obowiązuje.
Bruksela znalazła się pod ścianą – sytuacja przemysłu ciężkiego w Europie z powodu kosztów energii i restrykcyjnej polityki klimatycznej jest tak trudna, że nie ma innego wyjścia, jak poluzować system handlu emisjami, czyli ETS. Ale to tylko chwilowy krok w tył – zielona strategia ciągle obowiązuje.
Formalnie reforma mechanizmu EU ETS, który jest podatkiem od emisji dwutlenku węgla, została zaplanowana na lato, ale już teraz Komisja Europejska zdecydowała, że zwiększy dla przemysłu energochłonnego pulę darmowych pozwoleń na emisję do końca tej dekady. Według agencji Bloomberg będą one miały wartość nawet 4 mld euro, biorąc pod uwagę prognozy cen uprawnień.
