Kolejne wymagania klimatyczne znalazły się w ogniu krytyki. Już nie tylko władze USA, Kataru i Algierii domagają się zniesienia dyrektywy dotyczącej ograniczenia emisji z metanu ale także 12 państw członkowskich Unii Europejskiej. I co – szczególnie istotne – wszyscy powołują się na zagrożenie bezpieczeństwa dostaw ropy i gazu na Stary Kontynent.
Wzbudzającej od początku kontrowersje wdrożenie dyrektywy metanowej jest coraz bardziej niepewne. Wiele zależeć będzie od opinii i stanowiska, jakie zajmą spotykający się w Luksemburgu ministrowie ds. energii krajów członkowskich. Choć już wcześniej przepisy były – ze względu na ich restrykcyjne i nie do końca wykonalne, to jednak teraz przeciwko nim opowiadają się rządy 12 państw Unii. Tym samym dołączyły do producentów ropy i gazu, którzy są głównymi dostawcami tych surowców do Europy.
Złe prawo – odroczyć!
Według europejskich mediów, rządy oczekują, że przepisy zostaną odroczone co najmniej o trzy lata. I ostrzegają, że jeśli do tego nie dojdzie, to przepisy negatywnie wpłyną na zaopatrzenie w surowce a zatem na szeroko rozumiane bezpieczeństwo energetyczne. A przepisy są tak groźne – bo od początku przyszłego roku importerzy paliw kopalnych będą zobowiązani – pod groźbą kar - do składania właściwym organom w swoich krajach szczegółowych, zweryfikowanych przez niezależne instytucje raportów rocznych dotyczących emisji metanu z surowców importowanych. I co ważne – choć już wcześniej Komisja Europejska zaproponowała – złagodzenie kar, by przez pierwsze trzy lata nie były nakładane, to jednak grupa 12 krajów w oficjalnym liście uznała, że to rozwiązanie nie załatwi problemu. I – jak podaje portal Euronews - autorzy listu uznali „za konieczne wprowadzenie starannie ukierunkowanych dostosowań, w tym odroczenie o co najmniej trzy lata zobowiązań wynikających z unijnych przepisów dotyczących metanu”.
Ostrzegają także, że przepisy mogą zniechęcić część dostawców ropy i gazu, co wobec uzależnienia Unii od ich importu staje się bardzo niebezpieczne. „Niezwykle istotne jest, aby przepisy UE dotyczące metanu nie ograniczały nieumyślnie dostępu do zróżnicowanych źródeł gazu i ropy naftowej” – napisano w liście, cytowanym przez Euronews.
Bez negocjacji
W gronie 12 krajów są m.in. Czechy, Holandia, Polska, Słowacja, Szwecja i Włochy. Ale choć mają prawo wyrażać obawy, to jednak przekonanie Komisji Europejskiej do zmiany przepisów będzie bardzo trudne. Tak sugeruje m.in. portal Politico. I w tym kontekście cytuje jednoznacznie negatywną opinię unijnego komisarza ds. energii - Dan Jørgensen zapowiedział, ze nie zgodzi się na ponowne otwarcie negocjacji w sprawie rozporządzenia metanowego.
Jego opinia to z jednej strony sygnał, że nawet listy silnej grupy złożonej z dwunastu państw, domagającej się istotnych zmian w zatwierdzonych dokumentach, nie ma większego znaczenia dla władz w Brukseli. Tym bardziej, że w mniemaniu Komisji Europejskiej rozporządzenie metanowe to jeden z ważnych etapów na drodze do osiągnięcia mitycznej wręcz neutralności klimatycznej kontynentu w 2050 roku.
Jednocześnie przepisy dotyczące ograniczenia metanu są kolejnym przykładem pokazującym, jak Unia sama sobie stwarza problem - wprowadzając ostre wymagania w imię ratowania klimatu - a potem usiłuje go rozwiązać. I jak osamotniona jest w stosowaniu wielu pomysłów redukcji emisji, bo inne kraje w ogóle albo w niewielkim tylko stopniu zwracają na to uwagę.
Tak samo jest w przypadku dyrektywy dotyczącą zrównoważonego rozwoju (The Corporate Sustainability Due Diligence Directive) , która również pod groźbą kar wymaga od firm nie tylko unijnych ale i ich zagranicznych partnerów raportowania działań na rzecz praw człowieka, ochrony środowiska, o postępach w redukcji emisji, a nawet zobowiązuje je do wdrożenia planów klimatycznych. Zaledwie kilka dni temu list do władz w Brukseli w sprawie zmiany dyrektywy napisali sekretarz energii USA Chris Wright i Saad Sherida Al-Kaab - Minister Energii Kataru.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/763615-kolejna-eko-dyrektywa-komisji-europejskiej-do-poprawki
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.