Pogłębia się kryzys paliwowy w Rosji, która od dekad jest w czołówce eksporterów ropy i producentów paliwa. Mimo to, analitycy przekonują, że to mało prawdopodobne, by kolejki po benzynę w Moskwie „zachęciły” Władimira Putina do rozmów pokojowych z Ukrainą.
Ukraińskie drony uderzają w tym roku szczególnie często w newralgiczne obiekty strategiczne Rosji – rafinerie (także te największe i blisko Moskwy), naftoporty i magazyny paliw. Atak przynosi spodziewane efekty – kryzys w zaopatrzeniu w paliwo rozprzestrzenia się praktycznie na całą Rosję. Ceny poszły w górę, a w niektórych rejonach wprowadzono zakupy limitowane. Kolejki samochodów przed stacjami, które najpierw ustawiały się w regionach przygranicznych Ukrainy, w ostatnich dniach objęły kolejne – w sumie nawet 50 obwodów.
15 rafinerii w ogniu
…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/763517-rosjanie-w-kolejce-po-benzyne
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.